Subiektywne myśli o świecie i mojej największej pasji czyli książkach. Publikacja materiałów z tego blogu jedynie za moją zgodą.
Blog > Komentarze do wpisu

"Straszne historie o otyłości i pożądaniu", Anna Fryczkowska.

Pozostaję w kręgu ostatnich nowości polskich. Nie ukrywam, że po książkę sięgnęłam z ciekawości , ponieważ jest ona autorstwa jednej z odwiedzających mnie osób;)) Ostatnio bowiem takich babskich czytadeł nie czytam. Był czas, kiedy chętnie sięgałam, teraz mi jakoś przeszło. Ale tej nie mogłabym nie przeczytać:)
I z wielką przyjemnością stwierdzam, że książka mi się podobała.

Nie jest może jakaś opasła (co wyjaśnia, że szybko ją bardzo przeczytałam), ale ciekawa i pełna "podskórnych" celnych spostrzeżeń na temat współczesnych kobiet, ich zawirowania w dzisiejszym zwariowanym na punkcie urody i linii świecie. Książka bowiem przedstawia nam dwie kobiety, skrajnie różniące się od siebie , począwszy od charakteru a na figurze skończywszy, które spotykają się jako współlokatorki na jednym z turnusów odchudzających. I tu wygląda na to, że motywy zgłoszenia się na ów trusnus są zupełnie różne w przypadku obu kobiet.
Wydaje się, że nic nie jest w stanie ich zbliżyć do siebie i połączyć, nic bardziej jednak mylnego. Okaże się bowiem, że Baśka i Janina mają więcej punktów wspólnych i podobieństw, niż obie mogłby by sądzić. Początkowa wrogość w przypadku Baśki i niechęć w przypadku Janiny zaowocuje w przyszłości czymś w rodzaju początku przyjaźni.

Co mnie trochę irytowało, przepraszam, ale szczera ze mnie bestia, więc to napiszę, mam nadzieję, że konstruktywna krytyka nie urazi, i do mnie nie zrazi;) , to fakt , że ja przynajmniej , nieco zbyt wyjaskrawione owe dwie postaci widziałam, jakby charakter, przynajmniej Baśki, ale i Janiny, zbyt przerysowany był...Jakby troszeczkę było zbyt czarno-biało, a wiadomo, że nie ma tak dobrze i że są szarości. Ale być może miał to być celowy zabieg stylistyczny, więc nie czepiam się więcej.

Najważniejsze, że dobrze mi się książkę czytało, że wbrew temu, że ma okładkę bardzo "czytadłową" i na pewno sama z siebie po nią bym w Empiuku nie sięgnęła również przez grafikę, niestety, okazało się, że nie jest to takie sobie proste czytadło, że można się wiele z niej o współczesnych kobietach dowiedzieć, że można zastanowić się, czy nie jest tak, co ja często powtarzam, że największym wrogiem kobiet często okazują się one same, czy to w stosunku do innych kobiet, czy też, co chyba jeszcze gorsze, w stosunku do siebie samych.


Aniu, gratulacje. Czekam na więcej! I naprawdę cieszę się, że ją mogłam przeczytać.
środa, 13 czerwca 2007, chiara76
Komentarze
2007/06/13 18:17:12
Anka, słyszysz!!! To już kolejna pozytywna recenzja i to u Chiary!!!!
-
2007/06/13 19:39:12
Jako spaslak z wiecznymi wyrzutami sumienia z powodu kolejnego batonika postaram sie siupasem zdobyc te cenna pozycje :).
-
2007/06/13 19:45:11
Reiwsz, weź, nie pisz, jakbym była jakimś krytykiem literackim, czy coś;)))
A książkę polecam wszystkim, którzy z tych, czy innych powodów narzekają na siebie. Uczy spojrzeć jakimś cieplejszym okiem!

Tani, jestem pewna, że spodoba Ci się! Daj potem znać, jak się podobała. Nie jest gruba :), więc szybko się czyta. Pozdrawiam!
-
2007/06/13 20:27:38
Chiara, Ty się chyba/?/ z powołaniem mijasz :) recenzentką zostań!
a co do ogólnego wydźwieku - ja również gorąco polecam!!!
-
2007/06/13 22:03:40
Strega, no właśnie...ja tu czekam na propozycje pisania o książkach a tu ani widu ani słychu;)))
-
2007/06/13 22:06:17
Chiaro, widziałam wczoraj stronę dla Ciebie, ale nie mogę teraz znaleźć. Póki co, zobacz:
www.powergraph.pl/?p=9
a ja szukam dalej
-
2007/06/13 22:37:16
Reiwsz, ciekawe, co to za strona była...a za podrzucenie tej, dziękuję;)
-
2007/06/13 22:47:12
A była taka jedna. Pisałas recenzję a oni Ci płacili.znaleźć nie mogę.
-
2007/06/13 23:13:26
MAM!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Szukałam do tej pory!!!
pl.shvoong.com/promotion?gclid=COaq28HK14wCFRcGEgodtwrYtQ
-
2007/06/14 07:39:02
Autorka nie kojarzy mi się z żadnym znajomym nickiem, ale ja jestem aktualnie ciemna masa:) Ale kupię z ciekawości. Za czas jakiś, bo aktualnie... to sama wiesz:)
-
2007/06/14 10:04:57
Reiwsz, dzięki, ale ...chyba to nie dla mnie;)

Dario, ciekawe, czy Tobie by się spodobała...(dumam)...
-
2007/06/14 13:32:14
Chiaro, a możesz przybliżyć nicka autorki...? :)
-
2007/06/14 13:38:58
Kakuniu, nie chcę tak na blogu, może sobie nie życzy takiej zupełnej identyfikacji;) jak chcesz, to skrobnij do mnie email, to Ci przybliżę;) adres gazetowy może być...
-
2007/06/14 15:42:19
Chiaro - dziękuję :) :*
-
2007/06/14 19:21:05
Tytuł mi się podoba, może sięgnę, jak trafię :)
-
2007/06/15 07:38:18
Mnie się poodbała, choć nie lubię babszczyzny, ale to wiesz, bo już to obgadałyśmy ;)
-
2007/06/15 08:22:33
Okładka tej książki dość ohydna, przyznaję.. Te majtkowe różowości... Ten gruby babusek ziejący dosłownością... Ale czasem wydawca ma swój pomysł na to, co się sprzeda. I czasem trafia jak kulą w płot, jak widać w Twoim przypadku :-)))))
-
2007/06/15 10:06:24
Adobi, ciekawa byłaby opinia mężczyzny na temat tej książki, jako, że sądzę, że czytają ją jednak głównie baby...;)

Patekku, wiem;)

Troppo_bella, no właśnie...najważniejsze,że się nie zraziłam do zawartości po obejrzeniu okładki;)
-
Gość: , *.internetdsl.tpnet.pl
2007/07/30 11:59:59
A żryjcie sobie, na zdrowie!
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...