Subiektywne myśli o świecie i mojej największej pasji czyli książkach. Publikacja materiałów z tego blogu jedynie za moją zgodą.
Blog > Komentarze do wpisu

"Wyspa". Victoria Hislop.

Daaawno tak mnie lektura nie wciągnęła!
Po pierwsze, trafiłam na nią zupełnie przypadkiem. Pewnie gdzieś by mi ta książka umknęła, jakoś nie zwróciłabym na nią uwagi. W dodatku napisana o Grecji ale przez Brytyjkę, nie wiem, czy sięgnęłabym po nią, obawiając się jakiegoś ckliwego romansu z Kretą w tle. I okazało się, że moje ominięcie jej byłoby sporym błędem.
Bowiem książka jest rewelacyjna. Oczywiście, jak zawsze, jest to moje subiektywna opinia, zapewne znajdą się i tacy, którym się ta książka nie podobała. Mnie, jak "złapała" tak nie chciała puścić i trochę mi nawet siebie żal, że już lektura jest za mną, bo jest tak dobra.
Bałam się ckliwego romansidła na brzegu morza z zachodzącym słońcem w tle i okazało się, że niesłusznie.
Książka ta bowiem opowiada o czymś zupełnie innym. To opowieść o rodzinie, o jej skrywanych przez niektórych członków dziesiątkami lat tajemnicach i sekretach. To książka o ludziach, którzy w pewnym momencie wyparli się własnych korzeni, aby potem tego żałować.
Akcja rozpoczyna się, gdy dwudziestoparoletnia Alexis, która wie o korzeniach rodzinnych jedynie to, że jej matka jest Greczynką z Krety, jedzie do Grecji z chłopakiem, co do którego zaczyna mieć wątpliwości, czy aby jest to osoba, z którą Alexis chce spędzić resztę życia.
Alexis postanawia przed wyjazdem, że odwiedzi rodzinne strony matki i ku jej zdumieniu, tym razem matka nie czyni żadnych problemów, nawet pisze dla Alexis list polecający, aby wręczyła go swojej dawnej znajomej, kiedy ją w rodzinnej wsi spotka.

I tu nagle następuje zmiana akcji, bowiem w chwili, kiedy Alexis przybywa do Plaki, okazuje się, że cofniemy się o wiele, wiele lat, w lata czterdzieste, kiedy to w Europie toczy się najkrwawsza , jak dotąd z wojen światowych. Wojna w chwili, kiedy zaczyna się opowieść sprzed lat mniej zajmuje umysły mieszkańców Plaki, niż fakt bycia poniekąd sąsiadami przez wodę z miejscem nietypowym, jakim jest Spinalonga, czyli wysepka, na którą jeszcze do roku 1957 zsyłano osoby chore na trąd.
Poznajemy młodego rybaka Giorgisa, którego żona Eleni jest miejscową nauczycielką. To u Eleni właśnie pewnego dnia rozpoznana zostanie najgorsza z ówczesnych plag, jaką jest trąd i to ona zostawić będzie musiała ukochanego męża i dwójkę małych córeczek, aby wyruszyć w podróż w nieznane, na wyspę Spinalonga, miejsce zesłania dla wielu przed nią i wielu po niej...

W niezwykły sposób udało się Victorii Hislop ująć problem Spinalongi. Przedstawiła ona tę wyspę moim zdaniem solidnie, bez zakłamań, pokazała historię wyspy, o której przeciętny człowiek wie zapewne niewiele, jeśli nic. Ja sama wiedziałam o niej jedynie to, że była, kiedy podczas wypraw na Kretę widziałam wyprawę na nią jako jedną z wycieczek organizowanych przez miejscowe biura podróży.
Ale nie zdawałam sobie sprawy, jak wyglądało na niej życie. A wyglądało, o dziwo, całkiem podobnie, jak życie zdrowych osób na Krecie, czy Grecji lądowej. Nie przyszło mi do głowy, że nie było to właśnie miejsce, w którym ludzie siedzieli i biernie czekali na swój los.
Jako, że rząd wydzielał im żywność, także również pieniądze, na wyspie były i szkoła i Kościół, i domy, w których toczyło się życie, były sklepiki i miejsciowy kafeion, w którym spotykali się mieszkańcy, aby wymienić miejscowe ploteczki. Były miejscowe rządy i regularne wybory na rządzących właśnie. Jednym słowem, mimo, że ludzie odcięci od dotychczasowego życia, ale starający się jednak prowadzić je w najmniej inny , niż dotąd , sposób.

Historia rodziny Alexis opowiedziana jest w sposób niezwykle ciekawy. Czytając odnosiłam wrażenie, że siedzę właśnie w jednej z kreteńskich tawern a ktoś mi ją opowiada. Życie niby to zwykłych mieszkańców morskiej wioski, a wśród nich ciekawe postaci, również wiele namiętności, które skutkowały w ten, czy inny sposób, a potem właśnie sekrety rodzinne, które skrywa się latami, to wszystko złożyło się na niezwykle ciekawą opowieść, która mnie niezwykle wciągnęła.

Mnie się baaardzo podobała i polecam!

czwartek, 12 czerwca 2008, chiara76

Komentarze
2008/06/12 10:59:19
Wyspa z Twojej recenzji wydaje się lekturą wręcz hipnotyzującą:) Już sobie dadałam do schowka.
-
2008/06/12 11:18:22
eleni powiadasz. polecam pianistke, kompozytorke, eleni karaindrou:)
-
2008/06/12 12:00:33
Foxinoo, ciekawe, jak Tobie by się podobała.

Allsoyellow, dziękuję za polecenie;)
-
2008/06/13 08:33:03
Och, już zaczęłam rozpoczęłam poszukiwania "Wyspy" :))) Po tej recenzji nie mogłabym inaczej. Ależ masz siłę przekonywania ... ;)
-
2008/06/13 09:51:18
Chiaro - dziękuję za recenzję! Oglądam sobie tę książkę w księgarni już chyba od dwóch miesięcy, ale obawiałam się właśnie romansidła. Teraz już wiem, że nie bez powodu mnie ten tytuł kusił i na pewno po nią sięgnę!
-
2008/06/13 10:00:57
Inblanco, no, kiedy jest tak, że kiedy mnie jakaś książka tak zachwyci, to sama nie umiem ukryć zachwytu!;)

Padmo, żeby była jasność, sama raz na kiedy romansidło sobie poczytam, więc nie jest tak, że nie;) ale w tym przypadku bałam się tego i na szczęście, tego tu nie ma. A książka bardzo mi się podobała i ciekawe, jakby się Tobie spodobała.
-
2008/06/13 10:24:09
Opisalas ja tak, ze znowu ma sie ochotę sięgnąć po nią :) Dziękuję :)
-
2008/06/13 10:57:38
Wildrose, a proszę;)
-
2008/06/13 13:30:32
Brzmi zachwycajaco! Jak czlowiek tak po roznych blogach sie szweda to tak mu rosnie lista ksiazek do przeczytania, ze hoho :)
-
2008/06/13 14:01:34
La_polaquita, to prawda, ale za to można mieć pewność, że to się człowiekowi spodoba, a nie, że owa lista, to taka lista bestsellerów w jakiejś sieciowej księgarni:)
-
2008/06/13 21:14:48
Chiara - ja też czasami romasidła czytam, pewnie że tak:) Ale nie lubię być nimi zaskakiwana;)
-
2008/06/13 23:15:21
Padmo, to dokładnie, jak ja;)
-
2008/06/18 00:21:06
Po takiej rekomendacji muszę zapolować na "Wyspę". Dodaję do listy, która po wizytach na forach i blogach coraz bardziej się rozdyma.
-
2008/06/18 13:28:47
Bruixo, miło mi, że mój opis tak Cię zachęcił do sprawdzenia, jak Ci się książka spodoba. Polecam naprawdę.
-
Gość: Aisog, 89.131.209.15*
2008/06/18 14:01:11
Ach, a ja nawet myślałam, że wspomniałam Ci o tej książce! Co za niedpoatrzenie.
Kupiłam ją dawno temu, zanim jeszcze przetłumaczono na polski, bo 1. cieszyła się dużym powodzeniem w UK 2. autorka jest żoną mojego ulubionego angielskiego dziennikarza, Iana Hislopa. Cieszę się, że po nią sięgnęłaś.
-
2008/06/18 15:45:04
Aisog, z łapą na sercu przyznaję, że nie pamiętam, czy mi ją polecałaś;)
W każdym razie, ja też się cieszę, że po tę książkę sięgnęłam.
-
2008/06/21 08:12:32
Chiaro, ładnie , przekonująco kusisz. Nie wiem, czy w mojej ksiegarni bedzie ta ksiażka. Na bibliotekę nie ma co liczyc. Jesli będę miała mozliowść , siegne po nią. Czuję się bardzo zachęcona.
-
2008/06/21 12:30:04
Szamanko;) może wyszło, jak kuszenie, ale po prostu wielkie wrażenie na mnie ta książka zrobiła.
-
Gość: regina22, c-82-192-232-215.customer.ggaweb.ch
2008/07/19 23:28:24
Jestem po lekturze wlasnie- nie wiem czy to czytanie na plazach roznych, zatoczkach,hotelach, campingach etc , czy tez Twoja rekomendacja Chiaro- , ale ksiazka jest bardzo interesujaca,"wciaga" od poczatku- swietnie sprawdzila sie podczas 2000 km jazdy samochodowej. najchetniej wzielabym ja nawet na kolacje, ale nie wypadalo...
-
2008/07/20 00:46:27
Tak przy okazji moge polecic "trzy czerwce" Julii Glass . Perypetie rowniez, madra ,dojrzala ksiazka o milosci- tym razem szkocka familia na swieczniku... dla mnie jedna z naj-ksiazek- moze troche w klimacie "Wyspy"

Assuming that our energies are sufficient,
love is interminable.
-Jim Harrison, The Road home
-
2008/07/20 17:11:52
Regino, brzmi też ciekawie...A co do "Wyspy" to naprawdę cieszę się, że lektura Cię wciągnęła i że Ci się podoba;)
-
Gość: doska9, d193-125-124.home3.cgocable.net
2008/09/11 14:51:19
Wyspa mnie tez zachwycila i podobnie jak ty , po skonczeniu ksiazki zalowalam ze juz mam ja za soba. Victoria Hislop wydala wlasnie nowa powiesc, Return, tym razem wspolczesnosc miesza sie z okresem wojny w Hiszpanii. Jestem na razie gdzies w 1/3 ale juz moge powiedziec ze oderwac sie trudno.
-
2008/09/11 14:56:18
doska9, dziękuję za zajrzenie na blog i pozostawienie komentarza. Tak, o "Powrocie" już wiem, jednak u nas w Polsce na razie się nie pojawiła, ale jest o ile się nie mylę w zapowiedziach wkrótce, bo ktoś z blogowiczów mi o tym pisał. Pozdrawiam.
-
Gość: doska9, d193-125-124.home3.cgocable.net
2008/09/22 16:30:44
No i skonczylam Return. Co moge powiedziec? Schemat bardzo podobny jak w wyspie czyli rodzinne sekrety i powrot do przeszlosci . Tym razem przeszlosc to wojna domowa w Hiszpanii i.....flamenco, moze dalabym ksiazce ciut nizsza ocene niz Wyspie ale i tak czyta sie z zainteresowaniem.
-
2008/09/22 21:12:33
Doska, mimo to chętnie przeczytam, kiedy się w Polsce ukaże. To znaczy mimo tego schematyzmu:) Pozdrawiam.
-
2010/02/17 13:25:07
Witam :-) Właśnie zaczęłam i naprawdę świetna!!
-
2010/02/17 13:50:26
kocie, na pewno Cię wciągnie;)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Pomóż małej Beli!

Pomóż małej Belli