Subiektywne myśli o świecie i mojej największej pasji czyli książkach. Publikacja materiałów z tego blogu jedynie za moją zgodą.
Blog > Komentarze do wpisu

no, to mamy zimę...

Ci, którzy uważnie czytają moje zapiski wiedzą, że zima, to nie jest to, co Chiary lubią najbardziej;/ Szczerze mówiąc, w ogóle nie lubią.
Nie jestem człowiekiem śniegu i nie bawi mnie ani mróz, ani śnieg zasypujący ulice i drogi, ani wicher wciskający człowiekowi mróz w twarz a śnieg w kołnierz i na czapkę.
I nie, proszę mnie nie przekonywać sportami zimowymi, na te można sobie jeździć za granicę, u nas mogłoby według mnie zimy w ogóle nie być. W takich chwilach naprawdę zazdroszczę mieszkańcom chociażby Lizbony, którzy zapewne zimę znają jedynie z obrazków w tv o tym, jak to zima zaatakowała Europę.
Niemniej jednak aby nie kończyć marudzeniem, wklejam zdjęcie autorstwa P. , które zostało zrobione w Powsinie. Jak wspominałam, karmnik cieszy się powodzeniem a słoninka nęci sikorki. Tu na jednym kawałku słoniny aż dwie sikorki, od góry bogatka, na dole modraszka.
Byle do wiosny!:)



poniedziałek, 05 stycznia 2009, chiara76

Komentarze
2009/01/05 12:22:31
Dzien dobry Chairo ;)
U nas tez bialo, ze glosne o rany! wyrwalo nam sie z ust!!!
Ale mnie dobrze w domku cieplym...pozdrawiam***
-
2009/01/05 12:24:37
Zdjęcie cudne, a moje uda wciąż jescze czują poranną 1,5 godzinną podróż do pracy. PS. Również preferuję kolor zielony a nie biały więc: Oby do wiosny!
-
2009/01/05 12:29:54
Bardzo radosne zdjęcie Chiaro! :)
U mnie zima jak z bajki, myślę jednak, że dla tych, którzy dzisiaj rano do pracy musieli wyjść (ja nie musiałam) to była katastrofa, do 9.00 nic nie jeżdziło a to dlatego, że tu pada śnieg raz na rok przez 2 godziny i tyle. No tak. W tym roku jest inaczej.
Byle do wiosny,
O.
-
2009/01/05 13:29:55
Chiaro ! POPIERAM w pełni to co napisałaś !Ja z chęcią zapadałabym w sen zimowy i budziłabym się wiosną :-) Taką zimę jak mamy dziś wolałabym oglądać na pocztówkach albo w TV.Zwłaszcza jadąc rano nieogrzewanym autobusem z przymarźniętymi kończynami :-(
-
2009/01/05 13:33:18
m_barrera, czyli zima faktycznie w całej niemal Europie. Brrr...

Gofer, trzy miechy i wiosna;)

Obiezy_swiatko, słyszałam , że w Niemczech z powodu opadów śniegu zamknęli lotnisko!

Olba, może jakąś petycję trzeba wystosować do zimy, coby sobie poszła precz?:)
-
2009/01/05 14:03:54
Też nie przepadam za zimą, dzisiaj to u mnie było -13 stopni, brrr..
Toleruję snieg jedynie na święta BN jako miły dodatek wizualny :)
Ale ładne te sikorki, złapane w kadr :))
-
2009/01/05 14:14:07
Zamknęli Chiaro, zamknęli. W ogóle jakiś taki chaos. Ale juz wróciło wszystko mniej więcej do normy.
Dobrego popołudnia,
O.
-
2009/01/05 14:19:22
śliczne sikoreczki.
też muszę coś im powiesić, bo są głodne napewno. A coż one zjedzą w taki mróz...
-
2009/01/05 14:19:28
A ja się nawet cieszę, że spadł śnieg, przynajmniej jest trochę ładniej. I nawet świeci odrobina słońca. Oczywiście, że wolę cieplejsze temperatury, nie lubię marznąć, ale i tak już wcześniej było zimno, więc wolę minusowe temperatury ze śniegiem niż bez śniegu. Mam tylko nadzieję, że jeszcze zimniej nie będzie. Czasem też mam ochotę zapaść w zimowy sen i jakoś nie spieszy mi się do dobrowolnego wychodzenia z domu o tej porze roku. Zimowe wieczory najbardziej lubię, gdy ich nie odczuwam - czyli zza szyby, w ciepłym mieszkaniu, przy herbatce i świeczkach. A narty wybieram się i tak za granicę. Więc, jakby nie było u nas zimy wcale, to bym się nie obraziła. Chociaż może wtedy wiosna nie cieszyłaby aż tak bardzo.
-
2009/01/05 14:19:47
hm, pewnie dzięki zimie takie ptasie zdjęcie się udaje :)
-
2009/01/05 14:27:58
sliczne te sikoreczki :)
od razu rzucilam sie do slownika, zeby sobie niemiecki odpowiednik wyszukac (die Kohlmeise) i niemezowi zdjecie opisac... uwielbiam takie zdjecia!
w Wiesbaden zima zaskoczyla wszystkich (pomimo zapowiedzi w tv i radiu) - jest bialo (a nad Renem to rzadkosc) i minimalnie zimno: -1 stopien... jak na tutejsze warunki - straszna zima ;)
ja tam bardzo lubie zime, tesknie nawet za polska zima

pozdrawiam!
-
2009/01/05 14:56:35
Opty, sikorki to bardzo fajne ptaki;) jeden z nielicznych akcentów zimowych, które lubię.

Obiezy_swiatko, no, to dobrze, że wróciło;)

Frog, żebyś wiedziała, jakie te są żarłoki;) w te i wewte latają i tylko do dziobasa pchają przysmaki;) Koniecznie wywieście im słoninę;)

e.milio, do mnie estetyka nie przemawia. Może dlatego, że śnieg wsypuje się do butów a mrozy powodują, że czuję się fatalnie (marznę, od zbyt wysokiego ciśnienia często boli mnie głowa itd). Widoki śniegu chętniej oglądam na pocztówkach, niż u siebie za oknem;)

calleh, no, to fakt, że tu się zima przysłużyła;)

kwiecienko, pamiętaj tylko, że nie wystarczy podać nazwę ogólną sikorki. Musisz mu wyjaśnić, że modraszka to ta:
de.wikipedia.org/wiki/Blaumeise

a bogatka, to ta:
de.wikipedia.org/wiki/Kohlmeise

-
2009/01/05 15:00:15
A Bruksele wlasnie zasypuje snieg o wczoraj, ale jakos mi to nie przeszkadza.
Za to w Polsce wkurzaly mnie mrozy ://
Pozdrawam pierwszy raz w owym roku :)
-
2009/01/05 15:17:23
Chiarko, na pocieszenie powiem Ci, że dziś o 7 rano na Mazurach było -22 stopnie! Myślać o tym mrozie cieszę się z pogody w Warszawie, choć też jestem zdecydowanie cieplolubna!
-
2009/01/05 15:45:02
A ja jako czlowiek wschdu kocham zimę i dla mnie to pół roku mogłoby tak być, jak jest teraz, oczywiście wliczając śnieg, bo zima bez śniegu jest nieważna :)

Ech, że też ja się gdzieś na Syberii nie urodziłem.
-
2009/01/05 16:06:57
matyldo2000, cześć po przerwie;)
Nie lubię śniegu w mieście, bo miasto się robi nieprzejezdne albo bardzo trudno przejezdne.

Carolino, no wiem, słyszałam w radio a straszą, że dziś ma być jeszcze zimniej;(

Warszawo, no ja zdecydowanie jestem człowiekiem południa;)
-
2009/01/05 16:22:22
jak ładnie biesiadują :)
-
2009/01/05 16:49:22
Sikorki to chyba pozowały do fotografii:)
Też nie lubię jak jest zimno, mokro i ślisko. Śnieg mogę oglądać zza szyby, gdy nie trzeba wychodzić z domu.
-
2009/01/05 17:22:25
pod tym wpisem podpisuje sie czterema konczynami!!!

P ma naprawde dobre oko, no i aparat ;)))

buziam!
-
2009/01/05 18:52:38
ale siliczna... :)
zima piękna dziś... żałuje że nie wzielam rano aparatu. Wszystko pod puchowa pierzynką.. cudnie..
-
2009/01/05 19:07:51
A ja lubię zimę :) Powietrze jest takie czyste i ostre, tak dobrze się wtedy oddycha... W ogóle, to gdyby nie zimno, to zima miałaby więcej zalet niż lato ;) Ale ja jestem alergikiem i sama myśl o ilości fruwających w lecie bzyczących potworków tylko czyhających na kawałek odkrytej skóry doprowadza mnie do nerwicy ;) Z pór roku to najbardziej chyba podchodzą mi te przejściowe, a jesień to już szczególny cud natury - te kolory...

Matyldo2000, no proszę, a jak wyjeżdżałam w piątek z Brukseli, to mnie żegnały jakieś takie smętne, pojedyncze śnieżynki i nic się nie zapowiadało na zaspy :)
-
2009/01/05 19:15:44
Ze wszystkich zim najbardziej lubię Zimę Muminków:) A teraz musialam polubić śnieg ze względu na dzieci które uwielbiają zabawy na tym białym czymś:( No i podpowiedzialaś nam, jak zwabić sikory do karmnika. Z Tomciem nasypaliśmy im ziarenek, a one idą jednak na konkrety!!!
-
2009/01/05 19:34:07
Finetko, prawda?

Nutto, mnie śnieg nie nęci w ogóle, więc...;) a mogę go oglądać w folderach reklamowych wypraw w Tyrol austriacki na narty;)

Marga, ;))

Mary, nie zgodzę się, ale i nie wymagam, żeby nie lubić zimy tak, jak ja nie lubię;)))

Mirabi, jak poniżej do Mary:)
Acha, ja też jestem alergikiem, na przykład potrafię dostać alergii na kwitnące zboża, ale...i tak wiosny i lata nie zamieniłabym na jesień i zimę.

be.el, ziarno też chętnie podjadają, ale i słoniną nie gardzą. Powieście, dzieciaki będą mieć kupę radochy a i Ty im jakieś ciekawostki opowiesz.
-
2009/01/05 21:45:20
U mnie tez zimnooooo. Dwa tygodnie w Polsce w porownaniu do chicagowskich temperatur wydaly mi sie wiosennie cieple. A ptaszki piekne. Pozdrawiam i wszystkiego, co najlepsze w Nowym Roku!
-
2009/01/05 22:00:33
A ja jak wiesz zimę czasami lubię. Ale tylko czasami. W tym roku jakoś się z nią oswajam i nawet byłmoment, że chciałam,aby nadeszła. Jednak zdecydowanie powinnam urodzić się gdzieś na południu. Jestem ciepłolubna ;)
A zdjęcie śliczne! Uwielbiam ptaki, a od niedawna nawet mam jednego w domu!
-
2009/01/05 22:48:22
Aniu, ano, wiem, jakie tam macie temperatury,ale u nas też nieciekawie...ziiimnooo...

kemotalamot, ja na pewno jestem człowiekiem południa. A jaki to ptak?
-
2009/01/06 05:20:05
pierzaste pierwsza klasa!!
a zima w szikagowie jest koszmarna - wiecznie zimno i slisko. ciagle cos zamarza.... normalnie.... ja tez nie lubie zimy! i do Lisbony chce jak najbardziej!! :O)
-
2009/01/06 08:01:33
Nie lubię zwłaszcza jak jest plucha, pełno błota itp.
A tak szczerze: to taki mróz naprawdę ostry byłby potrzebny aby wymrozić zarazki.
Ale tak -5 stopni nie jest mi straszne.
Ze sportów zimowych lubię łyżwy:)
A oglądam nieraz skoki narciarskie:))

Mimo wszystko zima nie jest taka straszna o ile jest trochę ładnego sniegu.
-
2009/01/06 09:12:50
A ja lubię, uwielbiam i ubóstwiam! Nie dość, że narty to jeszcze otulam sie bazkarnie orgomną ilością swetrów, szali, rękawiczek i kocy. A jak koc to wiadomo że książeczka. Toteż zima ma u mnie za to kilka sporych plusów!
-
Gość: Dublinia, 86-45-90-162-dynamic.b-ras2.srl.dublin.eircom.net
2009/01/06 09:50:29
W Polsce zawsze udawalo mi sie mieszkac blisko pol i lasow (choc w miastach, ale na obrzezach) i tez zawsze wywieszalam slonine dla sikorek. Skonczylo sie to kiedy zamieszkaly u mnie dwa wielkie kociska... Co do zimy - nie cierpie. Nie lubie mrozu, nienawidze sniegu, zasypanego samochodu ktory trzeba skrobac. Zawsze chcialam mieszkac nad morzem w kraju w ktorym nie ma zimy i jak widac marzenia sie spelnily.
-
2009/01/06 10:02:17
evek, no właśnie;( koszmar. Widzę, że tak samo "kochasz" to, jak ja.

Judytto, nie, nie pasuje mi to, co mam za oknem, czyli -15C a w nocy o wiele więcej. Nie przemawia do mnie teoria wymrażania zarazków, tym bardziej, że dwie poprzednie zimy (łagodniejsze) nie przyniosły wcale zwiększonej zachorowalności na grypę chociażby. Jest okropnie;/

ksiązkowo, narty przy -15C. Podziwiam zapału;)
Ja nikomu nart nie żałuję, możecie sobie jeździć w Alpy austriackie chociażby;)) tu nie musi być.
:)

Dublinio, no my też niby w mieście a jednak już na wsi...Tobie jednak nie zazdroszczę, bo mnie wszyscy tam mieszkający straszą, że w mieszkaniach zimno, bo nie ma dobrego ogrzewania na Wyspach. Jak jest nie wiem, wiem, że ja nie nadaję się na tak zwany "zimny chów" i w mieszkaniu muszę mieć bardzo ciepło. Pozdrawiam:)
-
2009/01/06 10:33:39
no tak, kazdy ma swoje bilogiczne preferencje...najwazniejsze to przerwac niedogodne dla siebie pogody;) ja z kolei w lecie niesamowcie sie przegrzewam, nie moge wytrzymac w wysokich temperaturach, a i alergia doskwiera mocno...
Dla Ciebie byle do wiosny, dla mnie troche jeszcze zimy:) nie dogodzisz.
pozdrawiam zimowo:))
-
2009/01/06 11:36:00
gusiook, oczywiście;) I to piszę ja, która mam uczulenie na słońce. No, ale niestety, wolę się smarować kremem z filtrem przed wyjściem z domu, niż grubą wartstwą kremu na mróz, który w dodatku w tym roku mam wrażenie gorzej działa;) Pozdrawiam ciepło mimo mrozu za oknem!
-
2009/01/06 13:00:03
Przeżyłam dzisiejsze wyjście , zimno jest ale słonecznie.
-
2009/01/06 16:38:45
Ja wole zdecydowanie mroz i slonce, niz szare niebo, pluche i bloto.
Byle nie za dlugo;)
W ogole lubie wszystkie pory roku, pod warunkiem, ze sa "podrecznikowe": gorace lato, sniezna i mrozna zime, piekna wiosne i kolorowa jesien.
Nie cierpie wszelkich nijakich por przejsciowych, kiedy, gdyby nie kalendarz, nie wiadomo bylo, co to w ogole jest.I pozamienianych por roku tez nie lubie, jak schowam swetry, to ma byc cieplo, jak je wyciagne, to moze posypac sniezek.
-
2009/01/06 16:47:02
tesso, cóż, mnie do zimy nikt nie przekona. Rano na termometrze mieliśmy -20C. Do mnie to nie przemawia. Uwielbiam spacery i nie cierpię, kiedy na spacerze zimno wyciska mi z oczu łzy , które niemal zamarzają a nie mogę się do osoby, która ze mną spaceruje odezwać, jako, że boję się o gardło.
Pozdrawiam;)
-
2009/01/06 19:14:58
Sliczne te sikorki, takie kolorki na bialym sniegu...
Nie bede Cie przekonywac do zimy, bo tez jej szczerze nie lubie. Przynajmniej nie lubie jej w miescie, a w nature wybywam tak rzadko, ze wlasciwie wcale. Tam na pewno moj odbior zimy bylby inny, ale poki co pozostane przy moim uwielbieniu temperatury umiarkowanej, ktora znosze najlepiej. Nie dla mnie mroz, nie dla mnie upal - skrajnosci mecza mnie i wysysaja energie. Do sportow zimowych takze mnie nie ciagnie, nigdy nie jezdzilam na nartach i nie zamierzam probowac.
Wiec... byle do wiosny :)
-
2009/01/06 22:16:57
chihiro, ptaki były wspaniałe, nie mogłam przestać się na nie patrzeć...gdyby nie ziąb, to pewnie przestałabym tam godzinę;) Wiesz, ja skrajnych upałów też nie lubię, ale znoszę je lepiej, niż mrozy.
-
Gość: Dublinia, 86-45-110-17-dynamic.b-ras2.srl.dublin.eircom.net
2009/01/06 22:31:03
Chiaro, pewnie ze w mieszkaniu jest zimno jak sie oszczedza i nie grzeje. U nas jest ogrzewanie elektryczne, w lazienkach podlogowe. Chodze po domu w podkoszulku i szortach. Znam ludzi ktorzy marzna bo po prostu ciulaja te swoje euro, my zyjemy normalnie (rach za prad zima to okolo 300, 350 e za 2 miesiace) Acha, mieszkamy tez w nowym budownictwie, na 4 pietrze, z dwoch stron sa inne mieszkania co tez wplywa na temperature. Pozdrawiam
-
2009/01/06 22:42:44
dublinio, acha, to pewnie chodzi o budownictwo, bo słyszałam straszne opowieści i powiedziałam do P. , że pewnie bym nie przerobiła mieszkając gdzieś, gdzie jest...zimno. No, ale pocieszyłaś mnie, że można inaczej;)
-
2009/01/06 23:46:39
Sikorek nie odróżniam, aczkolwiek, faktycznie - ładniutkie są.
Tyle, ze zimy nie osłodzą mi nawet takie ładne zdjecia. Zimę należy przespać! Albo przed nią uciec!
-
2009/01/07 09:41:30
Zmarzłam wczoraj porządnie na mrozie, a dziś jests jeszcze zimniej chyba i łączę się w nielubieniu zimy z Tobą :) Śnieg na nartach to jednak zupełnie co innego niż zima w mieście. Narty lubię, chociaż też czasem można zmarznąć, ale czasami jest całkiem ciepło, albo nie odczuwa się zimna, a gdy świeci słońce, można nawet opalić się na twarzy ;) No i można podziwiać górskie widoki. Za to na co dzień męczą mnie ujemne temperatury, gdy trzeba wychodzić z domu, stać na przystankach, jechać w zimnych tramwajach... To naprawdę wysysa energię, czuję, że nie mam siły na nic. I nawet kilka warstw ubrań nie chroni przed marznięciem.
-
2009/01/07 09:58:12
dario, miło by mieć domek w cieplejszych stronach, dokąd można by na te pół roku uciec;)

e.milio, no właśnie, może jeżdżący autem tego tak nie odczuwają, ale jazda zmarzniętym w zimnych dodatkowo środkach lokomocji nie pomaga. Nie cierpię zimy.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Pomóż małej Beli!

Pomóż małej Belli