Subiektywne myśli o świecie i mojej największej pasji czyli książkach.
Blog > Komentarze do wpisu

"Etnolog w Mieście Grzechu. Powieść kryminalna jako świadectwo antropologiczne". Mariusz Czubaj.



Wydana w Wydawnictwie Oficynka. Gdańsk (2010).


Po "Stuleciu detektywów", które czytałam jakiś czas temu miałam okazję przeczytać kolejną "pozycję obowiązkową" dla miłośników kryminałów.
I na wstępie, wielkie dzięki panu Mariuszowi Czubajowi, że zdecydował się na taką pracę, tak solidne, poparte obszerną bibliografią i własnymi refleksjami i opiniami, opracowanie literatury kryminalnej.
Nasz rynek wciąż dość po macoszemu traktuje zarówno piszących i chcących wydać kryminał jak i samych czytelników (owo słynne parę razy wypominane przeze mnie chociażby wydawanie serii , cykli nie po kolei, jak to miało miejsce w przypadku książek Marininy chociażby). Na szczęście od paru lat powoli, powoli coś się w tej kwestii u nas zmienia, co można poznać zarówno po zwiększaniu się liczby wydawanych na naszym rynku kryminałów jak i po sięganiu przez wydawnictwa po nowych, mniej może popularnych i rozreklamowanych a równie dobrych autorów. Dalej jednak odnoszę wrażenie, że przyznanie się do lubienia, zaczytywania się wręcz kryminałami budzi w sporej ilości osób coś w rodzaju lekceważenia być może nie tyle samego czytelnika co raczej samego gatunku literackiego. A niesłusznie. Oczywiście nie zamierzam tu teraz dyskutować nad tym, czy ktoś ma skusić się na kryminały czy nie, jak wiecie, sama jestem miłośnikiem, ale nie mam jakiejś misji wmawiania innym tychże, natomiast cieszę się ogromnie, że wreszcie i u nas ktoś na poważnie a nie z przymrużeniem oka zajął się literaturą kryminalną. Zarówno w samej książce jak i na końcu książki w solidnej, o czym wspomniałam, bibliografii autor podaje tytuły prac anglojęzycznych poważnie traktujących literaturę kryminalną. Warto wspomnieć chociażby wielokrotnie przypominanego przez Czubaja w jego pracy nazwisko Stephena Knighta, niekwestionowany autorytet w dziedzinie powieści kryminalnej.
Dobrze, że i u nas takie opracowanie się pojawiło.
Książka Czubaja, to dzieło, co wyraźnie się czuje, antropologa kultury mające cechy wywodu naukowego a jednak podane w sposób jak najbardziej przystępny dla przeciętnego, nie zajmującego się antropologią, człowieka. Poruszające tak ciekawe tematy i zagadnienia, że książka wciąga tak, że trudno jest się od niej oderwać, naprawdę. Ja ją dosłownie pochłonęłam i wiele miałam podczas niej rozmaitych przemyśleń sprowokowana przez to, jakie aspekty kryminałów omawiał autor.
Ogromnie spodobała mi się idea mitologizacji literatury kryminalnej jako podanej nam współczesnej walki zaczerpniętej z mitu odwiecznie znanej nam walki dobra ze złem.
Literatura kryminalna, co ciekawe, pojęta obszernie nie tylko jako powieść stricte detektywistyczna, ale i thriller, kryminał etniczny , poruszający problemy mniejszości seksualnych czy kryminał feministyczny, zmusza bowiem do refleksji i nawet dyskusji. Oto bowiem w Szwecji po kryminałach Mankella ruszyła dyskusja na temat zachowań Szwedów zarówno wobec obcych, jak i ich samych. Po wydaniu "Kodu Leonarda da Vinci" Browna mieliśmy do czynienia z protestami ze strony Kościoła. Literatura ta więc, nie omawiając jej pod kątem jakości i nie porównując autorów wzajemnie, powoduje jednak ogromne emocje i wyzwala pytania, oskarżenia, budzi gniew lub zmusza do przyznania się do porażek, jak chociażby przyznania się do takiego czy innego traktowania obcych, cudzoziemców, mniejszości każdego rodzaju, co ważne również mniejszości etnicznych ( w niektórych przypadkach jest to ironia ponieważ te mniejszości to ni mniej ni więcej a rdzenni mieszkańcy owych kontynentów).

Czubaj skupił się w swojej pracy na tym, iż kryminał możemy potraktować jako swoistego rodzaju narrację o społeczeństwie. Rodzaj lustra, w którym społeczeństwo może się przeglądać i wyciągać z widoku jaki ujrzymy wnioski.

Nie bez kozery większość kryminałów dzieje się w miastach. Miasto bowiem stanowi, o czym pisałam przypadkowo nie tak dawno recenzując film "Rusałka" pozbawia nas złudzeń, marzeń, powoduje, że stajemy mocno na ziemi. Urbanizacja, nowoczesność to również dobra możliwość do anonimowości, co idzie za tym, więcej jest możliwości zarówno do popełnienia zbrodni jak i ukrycia się w większej aglomeracji. Mamy też jednak nurt kryminałów dziejących się na wsi, w społeczeństwach małych, wydaje się, że takich, w których nic nie da się ukryć, a jednak.

Ważne jest również umiejscawianie przez piszących kryminały akcji swoich książek w konkretnych realiach tak aby uwiarygodnić akcję książki.

Ciekawym rozdziałem książki jest ten, w którym Czubaj porusza problematykę kryminałów etnicznych u nas niestety, najmniej dotąd popularnych i nieznanych praktycznie, siłą rzeczy, gdyż o ile się nie mylę, to praktycznie nie wydawanych. Oprócz serii o sędzim Di, nie mamy do czynienia z tego typu literaturą kryminalną a szkoda, według mnie. To ona bowiem powoduje kolejne refleksje na temat współczesnego świata ale i, problemów kulturowości w obrębie społeczeństwa czy właśnie mniejszości etnicznej. W tychże kryminałach na pierwszy plan obok samej fabuły i zbrodni wysuwa się pytanie o to czy faktycznie następują apokaliptyczne wręcz zagłady dotychczasowego porządku, wzorca, jak również, czy nie jest tak, że asymilacja jest jednak nieodwracalnym procesem. 
Tak pojmowana literatura staje się nawet wręcz dokumentem społecznym.
Ów poruszany a u nas mało znany kryminał etniczny przyznam, że mnie samą zainteresował ogromnie. Jednak jego brak na naszym rynku widzę jako efekt tego, że być może nie ma u nas zainteresowania tego typu tematyką wplecioną w fabułę kryminału. O ile bowiem przemyślenia Mankella czy ogólnie mówiąc Skandynawów są nam bliskie z tego względu, że praktycznie to, o czym piszą , nie jest obce nam samym, naszym własnym społeczeństwom, owo zobojętnienie na drugiego człowieka, samotność, brak akceptacji tego, co Inne (celowo używam dużej litery) tak problematyka rdzenności mieszkańców, na których popełnia się zbrodnię dwa razy, symbolicznie, raz tworząc fabułę, a wcześniej jak najbardziej realnie wypleniając ich z ich własnych terytoriów i traktując tak, jak miało to miejsce w Stanach czy Australii jest nam, konkretnie w Polsce, obce. Nie podejrzewam, aby było na tego typu literaturę zapotrzebowanie. Mamy też niewielkie doświadczenie z mniejszościami etnicznymi czy kulturowymi, chociaż powoli i my możemy niebawem pokusić się o powstanie kryminału z bohaterami z krajów, z którego mamy coraz większą liczbę uchodźców, czy emigrantów , co szczególnie po roku 1989 ma przecież miejsce. Już przecież Krajewski w swojej książce "Wilcza Wyspa" ofiarą czyni obywatela Indii, który od lat mieszka w Polsce. Powoli przecierane są szlaki, według mnie dające mnóstwo interesujących możliwości dla autorów kryminałów zainteresowanych nie tylko samą ciekawą fabułą, ale i przemyśleniami społecznymi.
Poruszane są również kwestie kryzysu męskości i upadku stereotypu macho, czego przykładem jest według Czubaja chociażby "Utracona" Karin Fossum, która tak mi się podobała.

"Etnolog w Mieście Grzechu. Powieść kryminalna jako świadectwo antropologiczne" porusza naprawdę wiele interesujących kwestii, jak chociażby kwestię ważności "ciała" dla gatunku, ciała, które traktowane jest jako swoisty mikrokosmos społeczny.
Ja jednak w swojej recenzji napomknęłam o paru z nich, tych, które mnie osobiście poruszają podczas lektury kryminałów, jak również po prostu jako zachętę dla miłośników książek kryminalnych, dla których, o czym jestem pewna, ta książka jest obowiązkowa. Nie bójmy się jednak tego słowa. Takie obowiązki to czysta przyjemność.

Moja ocena tej książki to 5.5 / 6.


niedziela, 11 lipca 2010, chiara76

Komentarze
2010/07/12 12:40:58
Dzięki, że napisałaś o tej książce, Chiaro - "Stulecie" już mam i bardzo sobie chwalę, więc książka Czubaja z pewnością prędzej czy później trafi w moje ręce ;-)
-
2010/07/12 12:51:19
butters77, a ja się cieszę, że wreszcie ktoś zostawił komentarz pod tym wpisem. Tak serce włożyłam w recenzję, a tu jak na razie ani widu ani słychu komentarzy. A ta książka ogromnie mnie wciągnęła i sprawiła, że różne własne przemyślenia na temat kryminałów się pojawiły. Polecam.
-
2010/07/12 13:14:22
Przeczytałam wpis z prawdziwym zainteresowaniem, wiem że po coś takiego chętnie bym sięgnęła , również od dawna mam na uwadze: "Stulecie detektywów".
Zobaczyłam że Czubaj pisze kryminały jak do tej pory nie miałam okazji po nie sięgnąć ( choć też min. z Krajewskim jak Róże cmentarne).
Jednak Krajewski nie bardzo mi odpowiada, jednak spróbuję coś wypożyczyć i się przekonam jak to wygląda.
Też wydał pozycje socjologiczne to powiem że ta mnie zainteresowała:

merlin.pl/Biodra-Elvisa-Presleya-Od-paleoherosow-do-neofanow_Mariusz-Czubaj/browse/product/1,494984.html

-
2010/07/12 15:47:42
judytto, tak, Czubaj również pisuje kryminały, o czym nie wspomniałam, a chyba powinnam. Nie czytałam jednak nic jego autorstwa, mimo, że jeden z nich, chyba pierwszy , zaciekawił mnie szczególnie. Pozdrawiam.
-
2010/07/12 17:58:01
witaj Chiaro, sezon urlopowy zaczął się również na bloxie, stad pewnie mała ilość komentarzy. Upały nie sprzyjają pracy szarych komórek. Podziwiam Twoja motywacje i nieustający zapal w odkrywaniu nowych powieści. Zastanawiam się właśnie ile książek przeczytałaś w swoim życiu, pochwalisz się? :)
-
2010/07/12 18:00:03
Myślę , że dla osób lubiących kryminały , takie opracowanie to prawdziwy rarytas. A Twoja recenzja jest naprawdę ciekawa i też pozwala zastanowić się nad niektórymi aspektami kryminałów, które, na szczęście, od pewnego czasu są doceniane i nie traktowane wyłącznie jako literatura rozrywkowa.
-
2010/07/12 18:07:58
Czubaj nie tylko pisze kryminały, ale jest za nie nagradzany! W ubiegłym roku otrzymał Nagrodę Wielkiego Kalibru dla najlepszej powieści kryminalnej/sensacyjnej roku 2008. A z niekryminałów pamiętacie "Krwawą setkę", napisaną razem z prof. Bursztą? Nie najgorsze opracowanko, warto je sobie przypominać co jakiś czas ;)
-
2010/07/12 19:07:09
Kryminalow nie czytuje, ale czytam Twoje recenzje bo ciekawie piszesz! Wiec pozdrowienia gorace ufff zostawiam bo jakzeby inaczej skoro u mnie ponad 40 st. :)
-
2010/07/12 22:23:53
kropeczki, skąd, we wpisie o ośmiornicy wieszczu miałam prawie setkę wpisów (jak nigdy chyba;) , to znaczy, że po prostu ten temat najwyraźniej nie wzbudził aż takich emocji;)
Liczby książek przeczytanych nie znam, ale śmiało mogę powiedzieć, że jest ona baaardzo duża;)

ika, naprawdę polecam , a wiem, że Ty też lubisz kryminały, więc myślę, że i Ciebie by ona zainteresowała.

kazisi, myślę, że sięgnę po jakiś kryminał tego autora. Na razie cieszę się, że mogłam przeczytać tę książkę;) wreszcie ktoś ubrał w słowa wiele moich własnych dotychczasowych refleksji.

wildrose, mamy podobną temperaturę, bo u nas w słońcu też prawie 40C. Koszmar, szczerze mówiąc, jak jest się w mieście. Pozdrawiam;)

-
2010/07/12 23:36:31
Bardzo ciekawa musi być ta książka. Zresztą na "Stulecie detektywów" to się czaję od dawna :) A z recenzjami to różnie bywa - ja też czasem widzę, że przy wpisie, któremu poświęciłam naprawdę dużo myśli, komentarzy zero, a przy innych, napisanych ot tak, od niechcenia komentarzy sporo. Dlaczego? Tego nie wie nikt ;) ale Ty chyba i tak nie możesz narzekać na liczbę komentarzy :)
-
2010/07/13 10:57:23
Jak będę miała chwilę i wolną głowę to pewnie Czubaja coś wypożyczę by się przekonać czy np. kryminały jego będą odpowiadać, zresztą inna jego literatura w bibliotece chyba nie jest tak dostępna ( przynajmniej na ten czas).
-
2010/07/13 11:16:36
Chiaro, w takim razie obiecuję, że kiedy przeczytam tę książkę, zajrzę tu ponownie i napiszę jeszcze parę słów :-)
-
2010/07/13 11:49:53
maniaczytania, nie chodzi mi o liczbę a o to, że czasem fajnie by było w ogóle jakiś komentarz gdzieś ujrzeć, szczególnie kiedy się człowiek napocił przy wpisie a tu ani widu ani słychu;)

judytto, jakby co, to napisz, jak Ci się podobała.

butters77, przyjmuję dane słowo i oczekuję na parę słów od Ciebie;)))
-
2010/07/15 18:11:04
Tej na razie nie mam ale wypożyczyłam "Stulecie detektywów" wydane wyd. literackim w 1992 r. ( ma mniej stron bo 486 niż to najnowsze wznowienie), toteż nowe raczej uzupełnione ma 832 str.
-
2010/07/15 19:31:11
judytto, ciekawe, jak Ci się spodoba.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...