|
Subiektywne myśli o świecie i mojej największej pasji czyli książkach.
Blog > Komentarze do wpisu
filmowo, książkowo......stare filmy czas jakiś temu sobie obejrzałam. Otóż okazało się, że czas jakiś temu się pomyliłam i "Lekarstwo na miłość" na podstawie "Klinu" nadawało nie Kino Polska a Ale Kino! . Obejrzałam, sama treść nie rzucała na kolana, nie umiałam nigdy zachwycać się opisami miłości zaborczej czy wręcz autodestrukcyjnej ale za to z wielką przyjemnością obejrzałam sobie obie panie, młode, piękne, eleganckie (ach te sukienki z lat sześćdziesiątych, super), sam urok i szyk. Aktorki tam to aktorki a nie celebrytki na miarę współczesnych "sław" (co tłumaczy dlaczego nie oglądam współczesnego kina polskiego praktycznie z bardzo małymi wyjątkami). Z przyjemnością popatrzyłam na kobiece kobiety, seksowne tą seksownością wynikającą z czegoś darowanego konkretnej osobie a nie napompowanych kolagenem czy innym tam badziewiem mającym oszukać czas a tak naprawdę wyglądającym sztucznie. No i co ciekawe, od pewnego czasu z zainteresowaniem patrzę na wnętrza w filmach z lat 60-tych właśnie. Kiedyś ten styl mi się nie podobał, teraz też nie tak, że wszystko zachwyca ale niektóre meble nawet się podobają. Obejrzałam też "Zbrodniarza i pannę", to z kolei kryminał bardziej kryminalny niż komediowy jak wyżej wspomniany film, również emitowany na Ale Kino!. Muszę powiedzieć, że tej roli Zbyszka Cybulskiego w ogóle nie znałam. Tu również obłędnie eleganckie i kobiece stroje, koszmarne fryzury (tapir z tamtych lat nie podoba mi się i nie spodoba, to pewnik;). Bogata i piękna scenografia jakiegoś ekskluzywnego nadmorskiego polskiego kurortu. Podejrzewam, że to właśnie można nazwać poniekąd filmową propagandą. Pewnie jakbym była w tamtych czasach kimś z Europy Zachodniej i obejrzała film dziwiłabym się, że w ogóle ktoś na PRL może śmieć na ten wspaniały ustrój narzekać. Jak wyglądała rzeczywistość, dobrze wiemy, natomiast dla oka film z pewnością ciekawy. Sama intryga też mnie nie zachwyciła, mimo, że pomysł ciekawy, bo tu scenariusz oparty na podstawie powieści Słomczyńskiego (Joe Alexa). Oglądało się dobrze, ale nie tak, że powiem, że dałabym 6 na 6. Raczej 4.5, o. Z książek, po przypominaniu sobie książek (starych;) Chmielewskiej wzięłam się za przypominanie Agathy Christie. Przypomniałam sobie "Pięć małych świnek" (tu pamiętam, kto jest sprawcą ale mimo to lubię do niej wrócić;), a teraz kończę już praktycznie "Dziesięciu Murzynków" obecnie pod nowym tytułem "I nie było już nikogo". Tu nie pamiętałam intrygi i książkę czytało się świetnie, bardzo ciekawy pomysł i intrygujący. W planach dalsze książki Agathy Christie, jak zapewne "Morderstwo odbędzie się..." i inne;) Bardzo lubię Agathę Christie i chętnie sobie przypominam jej kryminały, teraz mam chęć na coś z Panną Marple. Muszę poszukać, w których tytułach pojawia się ta sympatyczna starsza pani. Miłego spokojnego weekendu dla Was. sobota, 25 lutego 2012, chiara76
Komentarze
2012/02/25 17:03:29
shalu, mam mieszane uczucia co do tych ekranizacji, i chyba lepsze są te z Poirotem niż z Panną Marple. A i tak wolę książki;) Właśnie zastanawiam się po co teraz sięgnąć. Waham się pomiędzy "Niedzielą na wsi" (Poirot jednak;) a "Karaibską tajemnicą" (Panna Marple) , tu miło by się przenieść w cieplejsze wakacyjne klimaty. Pewnie na to się zdecyduję. Pozdrawiam.
Gość: shalu, acoo195.neoplus.adsl.tpnet.pl
2012/02/25 17:18:45
Jesli Poirot w filmie to tylko David Suchet, zdecydowanie najbardziej pasujacy aktor i najlepsze ekranizacje. Z panna Marple to rowniez moja faworytka jest Geraldine McEwan, inne mi nie podchodza.
Rowniez pozdrawiamy, dzis bylysmy na frytkach 2 km dalej ;-) 2012/02/25 17:26:08
shalu, dobre macie tam jedzenie w tamtym miejscu, to się nie dziwię;) a i fryteczki zacne tam podawali, mniam mniam;))) ryba z pieca była dobra. Ale lody to mi bardziej smakowały w Wiedeńskiej, w Lądku, zdecydowanie. Takie lżejsze podali i jakieś właśnie inne niż wszędzie. No i ktoś by pomyślał, że obiadu dziś nie jadłam;)
A co do ekranizacji, to chodzi mi o to, że zmieniali trochę treści, tworzyli niepotrzebne zupełnie relacje między bohaterami, o których w książkach mowy żadnej nie było. Nawet pamiętam, że kiedyś o tym na forum Kryminały i Sensacje pisaliśmy. David gra świetnie Poirota, zgadzam się. 2012/02/25 17:43:49
tez bardzo lubie kryminaly Agathy Christie, i zdecydowanie wole ksiazki niz ekranowe wersje. choc nie gram w gry komputerowe w ogole, to jednak skusilam sie kiedys na trzy takie gry zrobione na podstawie jej ksiazek, zabawa byla przednia, ale ja lubie rozwiazywac zagadki :-) niestety gry na PC to juz podobno przezytek, firma, ktora je wyprodukowala juz nie istnieje, a szkoda, bo mialam nadzieje na kolejna...
2012/02/25 17:46:10
Agatha Christie jest dobra na wszystko :) Czasem też lubię wrócić do jej kryminałów. Pamiętam, że próbowałam czytać jej powieści obyczajowe, które wydała pod pseudonimem, ale jakoś mnie nie porwały...
2012/02/25 17:47:43
Oba wspomniane filmy znam dość dobrze, widziałam po kilka razy. 'Lekarstwo na miłość' jako film jest dobry, ale jako ekranizacja powieści już nie (bo w sumie to żadna ekranizacja powieści Chmielewskiej mi się nie podoba, każdej 'się czepiam').
2012/02/25 17:52:40
atsanik, ciekawy pomysł z taką grą na podstawie książek Agathy.
Ja jednak zdecydowałam się na "Karaibską tajemnicę" i to dobry wybór;) trochę ciepła i słońca w zimie. kaye, ja chyba nic jej nie czytałam wydanego pod pseudonimem...a kryminały, jak Napisałaś;) finetko, mnie męczy postawa zakochanych kobiet w książkach Chmielewskiej. To wyczekiwanie aż pan i władca zadzwoni, nie nie, nie te klimaty;) natomiast, jak napisałam, z przyjemnością popatrzyłam na ładne eleganckie postaci i miłe dla oka wnętrza:) 2012/02/25 18:12:55
Chiaro - ja też lubię czasem te starsze filmy obejrzeć, głównie właśnie ze względu na kobiece kobiety :)
A co do Agaty, to pełen wykaz tytułów, dość przejrzysty i z oznaczonymi kolorami bohaterami (np. na czerwono tytuły z panną Marple) znajdziesz na wyzwaniowym blogu Na tropie Agathy 2012/02/25 18:20:23
maniaczytania, dziękuje, ja po prostu wrzuciłam w wiki i wyskoczył mi wpis o Pannie Marple wraz z tytułami książek, w których występuje. Pozdrawiam;)
2012/02/25 18:42:21
z panny Marple to polecam "Noc w bibliotece", "4.50 z Paddington", "Uśpione morderstwo".
2012/02/25 19:17:04
za Cybulskim nie przepadalam, dolowal mnie, dopiero po Giuseppe w Warszawie, jego polubilam :)
a Lekartwo tez lubie, cudowni aktorzy, zrobili z tego calkiem niezla komedie, ktora absolutnie ksiazki nie przypomina :) 2012/02/25 19:18:00
Tez lubię stare filmy.
Bez końca mogę oglądać np. "Przeminęło z wiatrem", "Sniadanie u Tiffaniego" ... Polskie tez wiadomo, ale tych, o których piszesz to nie widziałam. 2012/02/25 20:58:02
tommyknocker, 4.50 też bardzo lubię;) "Noc w bibliotece" też niczego sobie. "Uśpionego morderstwa" nie pamiętam, więc jest szansa na fajne czytanie;)
marga, ja odwrotnie, kiedyś był to mój ulubiony polski aktor, teraz mi przeszło, ale sentyment pozostał na pewno. "Giuseppe w Warszawie" ostatnio obejrzałam i zawiodłam się, do połowy jakoś szło, ale potem wynudziłam się, szczerze mówiąc. A kiedyś bardzo mi się podobał. frog, a ja mimo, że oglądałam "Przeminęło z wiatrem" to jakoś nie mam chęci na przypomnienie sobie. A czytałaś książkę? Pozdrawiam. 2012/02/25 22:54:19
Też czytam teraz powieści z panną Marple, bo kiedyś traktowałam ją po macoszemu, skupiając się na wyrazistym Herkulesie. Tytuły znalazłam w Wikipedii - nie wiem, czy wszystkie. Nawet jest wyzwanie poświęcone Agacie, ale coś wolno się "toczy".
Pozdrawiam weekendowo:) 2012/02/25 23:06:13
nutto, lubię ich oboje, każde za coś innego. Panna Marple jest wspaniale umiejscowiona, w środku wsi, która większości osobom nie bywającym tam na ogół kojarzy się z sielskością albo wręcz nudą. Nic bardziej mylnego, ludzkie namiętności tam wręcz kipią, , co oczywiście ukazane jest w kryminałach z tą postacią Agathy. Poirota lubię również za pewność siebie i niewzruszone przekonanie, że jest najmądrzejszy :)
Gość: m., 178.139.156.16*
2012/02/26 00:54:49
Zauważyłem że przerwa w blogowaniu ma u Ciebie chiaro zazwyczaj jakiś istotny powód i tym razem to były stare książki i filmy :) Bardzo mi się podoba taki powód, mam też ulubiony stary polski film, którego nawiasem mówiąc od dawna nie widziałem: "Wiosna panie sierżancie". Oj, obejrzałoby się i pośmiało do rozpuku! Choć Cybulskiego tam nie było ;)
2012/02/26 07:55:32
bo gusta sie zmieniaja z wiekiem, podejrzewam, ze teraz tez by mnie juz nie smieszyl, Agate Christie przeczytalam wszystkie ksiazki, ale wiekszosci juz nie pamietam i dopiero ogladajac filmy z Poriotem, cos niecos mi swita :)
2012/02/26 09:10:13
Ja ostatnio plyne na kinie Nowj Fali wiec tez lata 60 u mnie kroluja. Odkrylam gruzinskiego rezysera - Otar Iossellini, polecam serdecznie, niezwykly klimat.
2012/02/26 09:53:33
m., obawiam się, że Jesteś zbyt łaskawy;) ja na swoje milczenie mam bardziej prozaiczne wytłumaczenie "jak nie mam o czym pisać, to... nie piszę":) Ale faktem jest, że postanowiłam wspomnieć o tym, co zajmowało mi ostatnio czas właśnie ze względu na to, jak na nowo sobie coś tam ponownie odkrywałam.
marga, ja jej książki czytałam nie wiem ile razy a za każdym razem czytam z tą samą przyjemnością;) i to jest właśnie świetne. Czaro, dziękuję za polecankę, sądzę, że nie tylko ja mogę się zainteresować tym nazwiskiem ale również i inni czytelnicy blogu. Pozdrawiam;) 2012/02/26 10:54:32
Przypomniały mi się jeszcze dwie powieści z Panną Marple,Zatrute pióro i Morderstwo na plebanii,bardzo lubię tę bohaterkę książek Agaty i tło obyczajowe powieści,w których występuje,te wszystkie herbatki ,ploteczki,ogródki :)
2012/02/26 11:07:02
ika, dokładnie tak...ja lubię te powieści z Panną Marple właśnie za to samo. :) Teraz czytam "Karaibską tajemnicę", więc ploteczki odbywają się w egzotycznej atmosferze, ale namiętności i tajemnice z przeszłości pozostają te same.
2012/02/26 15:42:33
Otar Iosseliani - przepiękny. Polecam jego film Był sobie drozd z 1970, nakręcony jeszcze w ojczyźnie, do obejrzenia tu, kto włada rosyjskim (nie przerażajcie się gruzińskimi napisami):
www.youtube.com/watch?v=PndvEBOIk_4 Z nowszych W poniedziałek rano - całkiem nietypowy obraz Wenecji :) wyszedł u nas na DVD z jakąś gazetą, więc do odnalezienia na allegro. 2012/02/26 17:14:19
przewodnikpokrakowie, dzięki za info. Rosyjskim jednak nie władam na tyle aby obejrzeć bez problemu, ale może ktoś inny? Pozdrawiam.
2012/02/27 09:54:39
My jesteśmy właśnie w trakcie oglądania "Poirot tv series"
Co prawda nie mamy jeszcze całej serii ale dozbieramy, bo warto :) 2012/02/27 11:38:16
Chiaro w pierwszej chwili myślałam że o Oskarach będzie to post a dopiero dziś go czytam, przecież pisałaś w sobotę :)
Muszę powiedziec że Dziesięciu murzynków chcę przeczytac bo jest to bardzo dobry kryminał Christie. Co do lat 60-tych to bardzo je lubię w lit. amerykańskiej natomiast w polskiej już mniej ale filmy to owszem jak najabrdziej te polskie czy z lat 60-tych ubiegłego wieku czy te wczesniejsze to jak najbardziej. 2012/02/27 11:39:37
"Karaibska tajemnica" -czytałam ją i wspominam dobrze a pamiętam że interesowała mnie ze względu na Karaiby.
Gość: salome, 195.82.12.25*
2012/02/27 11:51:49
uwielbiam "Lekarstwo"!,ma pani racije:swietni aktorze, pieknie kobiety
znalazlam zupielnie przypadkiem na DVD "Gdzie trzeczy Krol" i caly wieczor ku zdumieniju rodziny obejrzalam. ale kino to chyba programm telewizyny polski? 2012/02/27 12:14:55
norrnorr, to miłego kolekcjonowania i oglądania. Ja wolę te ekranizacje z Poirotem, ale i tak najbardziej wolę książki;)
judytto, nie nie i tak by nic nie było o tych nagrodach filmowych, bo od lat mnie one zupełnie nie interesują, ba, uważam całą tę galę za jedno wielkie targowisko próżności i w sporej części żaden wyznacznik dla mnie kiedy szukam "dobrego kina". Pozdrawiam. salome, też widziałam ten film "Gdzie jest trzeci król", też mi się podobał. No i również występowali w nim aktorzy znani z "Lekarstwa na miłość" czyli Kalina Jędrusik i Andrzej Łapicki (akurat za tym aktorem nie przepadam, ale to inna sprawa). Tak, Ale Kino! i Kino Polska to są kanały w telewizji. Pozdrawiam. 2012/02/27 15:20:24
Ja kocham, namiętnie kocham Christie!
"Morderstwo odbędzie się" ma cudowny klimat upadającego imperium. powojennego chaosu. Oraz dwie panie, moim zdaniem - dyskretne i aprobowane towarzysko lesbijki, do czasu mieszkające razem. 2012/02/27 16:14:07
olena's, fajnie, że zajrzałaś, trochę czasu się nie czytałyśmy:) to mnie ucieszyło bardzo...A co do Agathy to ja chyba wolę jej przedwojenne książki. Te powojenne, no cóż czyta się między wierszami jej smutek za tym , co odeszło, bo ja wiem, może żal za imperium poniekąd? nie wiem. Domyślam się, że sytuacja powojennej Anglii nie była wesoła, bo i jaka by miała być, ale chyba wolę jak jest mniej tego smutnego nastroju. Ale być może jedynie ja to tak odbieram. W sumie teraz też czytam już późniejszą książkę i jest OK, więc...może dorabiam teorię;)
2012/02/28 10:50:54
To że Oskary to takie targowisko próżności to wiem to od dawna ale.. przyznam że są mimo wszystko wśród nich filmy naprawdę dobre.
"Żelazna dama" jak najbardziej a też ciekawym wydaje się być "Artysta" ukłon w stronę początków kina. Na pewno inne nagrody jak: Cesar, czy złoty Glob- tyczy się produkcji telewizyjnych a także Berlinare są typowymi konkursami w których liczy się film. 2012/02/28 11:14:43
judytto, być może są. Mnie ta ceremonia i rozdawnictwo po prostu od paru lat nie interesuje. Pozdrawiam.
2012/02/28 18:33:23
hm... podpadlam z Chmielewska ;) nie wiem czy powinnam sie przyznawac, ze Christie tez nie lubie ;)
2012/02/28 18:38:33
matylda2000, dlaczego sądzisz, że podpadłaś? Myślę, że żartujesz. Naprawdę, wystarcza mi, że ja lubię książki obu pań :) nie musi być tak, że inni znajomi też muszą. Pozdrawiam znad "4.40 z Paddington":)
|
|
Teraz zaczelam Morderstwo w La Scali T. Piatka, ale cos srednio mi wchodzi. Moze to tylko poczatek, zobaczymy