Subiektywne myśli o świecie i mojej największej pasji czyli książkach. Publikacja materiałów z tego blogu jedynie za moją zgodą.
Blog > Komentarze do wpisu

"Marzenia szyte na miarę. Stacja Jagodno"

Karolina Wilczyńska.

Wydana w Wydawnictwie Czwarta Strona. Poznań (2015). Ebook.

Po pierwszej części cyklu o ludziach związanych z Jagodnem, o której pisałam w tym wpisie, doczekałam się części drugiej. W sumie, nieźle, że pierwszą przeczytałam niedawno, bo na drugą naczekałam się nie tak bardzo długo. Trochę poczekam teraz, bo część trzecia ma się ukazać dopiero w przyszłym roku (och, szkoda, szkoda!).

"(...) I choć różne wiekiem, doświadczeniami i emocjami, to żadna z nich nie czuła się samotna w tej kobiecej wspólnocie". 

Taki cytat na początek. Bo on określa klimat tej książki (podobnie zresztą jak pierwszej ale w tej jest jeszcze bardziej zdecydowany). Czyli motyw, który zawsze mnie chwyci za serce a mianowicie, siła kobiet, wspólnota jak w książce określa to autorka. Tak, wspólnota. Nie wzajemne pretensje, oskarżenia, podcinanie sobie nóg i rywalizacja a okazane sobie wsparcie, serce, dobra rada. Zabiegane czasy a w tych zabieganych czasach Jagodno, miejsce, w którym wszystko ma swój początek i zakończenie :) I właśnie ta siła kobiet, które wzajemnie się wspierają. I to, co chwyta mnie tak bardzo w prozie Karoliny Wilczyńskiej, a mianowicie to, jak bardzo ważne są dla niej osoby słabsze, mniej przebojowe, takie, o które ktoś często zawalczyć musi a raczej o dobro dla tych słabszych.

Tamara i Marysia znalazły już całkiem swoje miejsce w Jagodnie. Szczęśliwie jest ono na tyle blisko ich rodzinnego miasta położone, że można bardzo często odwiedzać Babcię Różę. W jej domu odnalazły tak potrzebny im w ostatnim czasie spokój, dobrą radę, wsparcie duchowe. Szkoda, że relacje Tamary z własną matką nie są tak idealne, ale cóż, najwyraźniej nie można mieć wszystkiego.

Marysia porządkuje sprawy w szkole, Tamara pracuje a w weekendy nabierają sił u Babci Róży. 
W tej części cyklu pojawią się nowe osoby, których losy poznajemy jako czytelnik i którymi to losami będziemy się przejmować (a przynajmniej ja bardzo się przejmowałam i nawet denerwowałam). 

I znowu zapewniona jest dawka wzruszeń, przemyśleń i refleksji.  Bardzo krzepiąca lektura, którą naprawdę polecam ! 

Moja ocena to 6 / 6.

 

wtorek, 27 października 2015, chiara76
Komentarze
Gość: Agnesto, 88.220.43.*
2015/10/28 22:19:09
Takich właśnie książek nam trzeba! "Marzeń szytych na miarę" jeszcze nie czytałam, ale wiem, że "muszę", bo Wilczyńska to gwarancja dobrej prozy.
-
2015/10/29 10:02:08
Agnesto, zdecydowanie gwarancja, zgadzam się. A cykl o Jagodnie bardzo polecam.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...