Subiektywne myśli o świecie i mojej największej pasji czyli książkach. Publikacja materiałów z tego blogu jedynie za moją zgodą.
Blog > Komentarze do wpisu

"Tylko ty!". Jill Mansell.

Wydana w Wydawnictwie "Książnica". Katowice (2011).


Przełożyła Dobromiła Jankowska.
Tytuł oryginlny Take A Chance On Me.  

Nie wiem jak Wy ale ja z książkami mam tak,że bardzo chętnie sięgam po coś poważniejszego ale i lubię zrobić sobie przerwę na coś lżejszego. Coś o czym śmiało mogę powiedzieć zaczynając lekturę, że mnie nie przybije i że wiem, że dobrze się skończy.
Człowiek uczy się całe życie i oto pożyczona mi przez Mamę książka okazała się należeć do gatunku "chick-lit" (w sumie mimo, że niby czytałam co to ma być dalej nie wiem jak to nazwać po swojemu, czytadełko?). Nie lubię takich szufladkowań, jak dla mnie to była po prostu fajna książka , lekka stylem ale mimo wszystko wcale nie wolna od poruszenia problemów jakie ludziom towarzyszą. Z tym,że podana w dość lekkiej formie.

Sięgając po nią nie miałam żadnych oczekiwań i również nie martwiło mnie, że wydałam na nią pieniądze, bo wiadomo, pożyczone to pożyczone. Ryzyka nie ma.
I nie było, a nawet było więcej czyli świetna książka,którą "przekładałam" sobie cięższą lekturę książki "Ta, którą znam" Małgorzaty Wardy,o której pisałam w poprzednim wpisie.

Cleo Quinn mieszka w rodzinnym miasteczku w Wielkiej Brytanii. Po kilku nieudanych doświadczeniach z poprzednimi mężczyznami, z którymi się umawiała nareszcie jest w stałym i obiecującym związku. W jej życiu nie ma zbyt wielu spektakularnych wydarzeń. Nie ma bogactwa ale jest w stanie zarobić na życie. Nie ma wykształcenia ale ma pracę, na którą nie narzeka. Nie ma jeszcze własnej rodziny ale ma siostrę, którą kocha i przyjaciela. Dla niektórych to mało, dla innych zaś bardzo wiele.

Książka rozpoczyna się pogrzebem ojca dawnego kolegi z klasy Cleo. Kolega to zbyt wiele powiedziane. Swego czasu Johnny LaVenture, który obecnie jest rzeźbiarzem robiącym karierę w Stanach Zjednoczonych, dał się we znaki Cleo. Oj, dał !

Teraz jednak oboje dorośli i nikt nie ma powodów do odgrzewania starych żali i niesnasków.

Co będzie dalej? Dalej poznawać będziemy losy kilkorga bohaterów bo autorka skupia się nie tylko na samej Cloe. Będzie jak w życiu, czasem słodko, czasem gorzko ale najważniejsze aby mieć obok siebie kogoś, z kim można zawsze "przegadać" sprawy i wyżalić się ze swoich problemów. Bądź ucieszyć wespół radościami i podzielić sukcesem.

Mnie się podobała i daję jej 5.5 / 6. 

 

 

piątek, 21 kwietnia 2017, chiara76
Komentarze
Gość: Karina, *.dynamic.chello.pl
2017/04/23 07:47:32
Powiem krótko: tak, takie książki też są potrzebne. Byle były dobrze napisane i dobrze przetłumaczone. Bo zdarza się, że są tylko "zatykaczem dziury" a ja wolę poświęcać swój drogocenny czas na mądrą lekturę.
-
2017/04/23 17:30:25
Karino, ale oczywiście, że tak i ja się wcale nie tłumaczę z tego, że czytam i takie książki. Ta mi się podobała i miło zaskoczyła i wcale nie żałuję, że ją przeczytałam. Pozdrawiam.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...