Subiektywne myśli o świecie i mojej największej pasji czyli książkach. Publikacja materiałów z tego blogu jedynie za moją zgodą.
Blog > Komentarze do wpisu

"Willow". Virginia C. Andrews.

Wydana w Wydawnictwie Prószyński i S-ka. Warszawa (2017).  Ebook.


Przełożyła Małgorzata Fabianowska. 
Tytuł oryginalny WILLOW.

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości Wydawnictwa.

Wciągnęła mnie ta książka a jest to seria, więc już wiem, że będę kontynuować opowieść o młodziutkiej Willow. Dziewczyna ta nie miała łatwego początku życia. Niemal od zawsze wie, że jest dzieckiem adoptowanym i o ile adoptowany ojciec jest dla niej dobry i jest prawdziwym wsparciem, tak M.A. (nazywana tak przez samą Willow jako skrót od Matka Adopcyjna) wyraźnie jej nie to nawet, że nie kochała ale nawet nie lubiła. 

Willow jednak zawsze mogła liczyć na pomoc i radę ojca, znanego w całym kraju psychiatry prowadzącego klinikę psychiatryczną. Ten specjalista jak się później okaże, miał radę dla wielu ale najmniej dla samego siebie. Jednak być może to pochopne ocenianie, wszak uczucia robią z człowiekiem naprawdę wiele. 

Matka Willow ginie w wypadku , a ojciec umiera dość niedługo po niej. Po śmierci ojca Willow dowiaduje się zaskakującej prawdy i aby uporządkować swoje życie jedzie do Palm Beach aby odnaleźć swoją rodzoną mamę. 

W Palm Beach Willow trafia do zupełnie nowego, nieznanego jej dotąd świata. Nie to aby będąc córką psychiatry prowadzącego znaną i popularną klinikę uskarżała się na brak finansów, tym bardziej, że odziedziczyła po rodzicach majątek ale jednak to, co zastaje w tym skrawku kraju zaskakuje ją wielokrotnie i daje powody do wielu przemyśleń. Willow bowiem trafia do miejsca, w którym na metr kwadratowy przypada więcej bogaczy niż zdaje się to być możliwe. 
Willow nie do końca szczerze przedstawia się ludziom, których tam poznaje i trafia w sam środek śmietanki towarzyskiej owych bogaczy. Dla których nie jest niczym dziwnym balowanie co wieczór na przeciągających się do rana przyjęciach czy też wydawaniu takowych przyjęć u siebie w domu. Zapraszając koło stu osób na wieczór. 
Willow nie daje się porwać oszałamiającemu lecz niebezpiecznemu bogactwu ale za to daje się zwieść własnemu sercu i odczuwa pierwszy raz w życiu coś w rodzaju naprawdę namiętnego uczucia. Poznaje bogatego i przystojnego młodego mężczyznę. Brzmi jak bajka ale do końca taką nie jest bowiem Willow początkowo nie jest wobec niego szczera. Brnie w dalszą nieszczerość z poczuciem , że tak naprawdę niewiele dzieli ją od zakłamanego blichtru otaczającej ją rzeczywistości. 

Przeczytałam zarzut w stosunku do tej książki, że nie ma w niej żadnej tajemnicy, że właściwie wszystko wiemy od początku. Nie do końca się z tym zgodzę. Owszem, sporo wiemy ale według mnie (przynajmniej po skończeniu tej części cyklu o Willow) nie ma to być książka, która ma mnie co chwila zaskakiwać. Ma natomiast ofiarować mi kawałek dobrze napisanej prozy, intrygującej, gdzieś tam mieszającej w głowie (opis bogactwa powoduje, że człowiek zaczyna naprawdę zastanawiać się jak to jest, że faktycznie gdzieś w świecie istnieją aż tak równoległe wydawałoby się do naszego - światy). Wreszcie ciekawe jest dążenie Willow do tego aby po pierwsze, odkryć swoje korzenie , dowiedzieć się kim jest ale również jak bardzo jest silna. I jak wiele wytrzyma. Albowiem świat bogactwa i dobrobytu potrafi wciągać jak narkotyk, obiecując wiele ale też często nie dając nic prócz zawodu i nieszczęścia. 
Dodatkowo, po śmierci ojca Willow, w posiadłości jej rodziny zaczyna dochodzić do dziwnych wydarzeń...To też podejrzewam nie będzie bez znaczenia w dalszym ciągu opowieści. 


Poczytałam sobie w internecie o Palm Beach i o jego mieszkańcach i powiem, że faktycznie z pewnością miejsce to może wydawać się ociekającym od złota i bogactwa. Czy jest w nim jednak miejsce na bycie dla człowieka wsparciem? Czy jest tam miejsce na naprawdę szczere uczucie? Czy jest tam w ogóle miejsce na jakąkolwiek szczerość? To wszystko zapewne będzie zgłębiać Willow w kontynuacji książki "Willow" noszącej tytuł "Mroczny las".

Moja ocena to 5.5 / 6.

piątek, 16 czerwca 2017, chiara76
Komentarze
2017/06/16 14:54:34
Teraz nie wiem dlaczego ta książka tak długo u mnie leży i czeka
-
2017/06/17 11:46:48
Czytalam bodajze 2 jej ksiazki I widzialam slynne Kwiaty na poddaszu. Nie moge strawic jej stylu - gotycka powiesc grozy przeniesiona w czasy wspolczesne a do tego wyjatkowo odpychajaca erotyka I kazirodztwo. Nie wiem czy wszystkie jej powiesci sa takie ale zrazilam sie.
-
2017/06/17 16:18:40
Kasiek, może dlatego, że masz stosik innych książek sięgający zapewne pewnej słynnej Wieży na E. w Paryżu? :P

ewazdublina , no, mnie trudno powiedzieć bo to moja pierwsza książka tej autorki. Teraz czytam kontynuację. Na razie udało się jej stworzyć coś niesamowitego czyli bohaterów, z których właściwie każdy mnie irytuje i denerwuje :P Dam znać po lekturze jak się czyta.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...