Subiektywne myśli o świecie i mojej największej pasji czyli książkach. Publikacja materiałów z tego blogu jedynie za moją zgodą.
Blog > Komentarze do wpisu

"Stacja Jagodno. Życie jak malowane".

Karolina Wilczyńska.

Wydana w Wydawnictwie Czwarta Strona. Poznań (2017). Ebook.

Po przerwie powróciłam do Jagodna. Małej miejscowości pod Kielcami, w której byłam już po raz piąty. Ten cykl autorstwa Karoliny Wilczyńskiej uważam za bardzo udany i każda z części warta jest przeczytania bo niby wszystkie dotyczą Tamary, jej nastoletniej córki Marysi i Babci Róży ale są też pozostali bohaterowie, których losy nas interesują i których przeżyciami przejmujemy się. Nie jest też monotonnie bo w każdej części pojawiają się nowi bohaterowie. Jest przede wszystkim Babcia Róża, która na wszystkie zmartwienia ma radę. A jeśli nie ma, to przynajmniej zaoferuje człowiekowi swój czas i wysłucha przy herbacie zaparzonej specjalnie dla drugiej osoby. 

Wiem, że są osoby, które temu cyklowi mogą zarzucić to, że w rezultacie wszystko na ogół kończy się tu dobrze, że ludzie przedstawieni tu są dobrzy, wspierający się. Że nie ma tak, że ktoś ze swoimi zmartwieniami pozostaje sam i wpada w głąb depresji. Może i tak jest. Rzeczywiście, na ogół wszystko układa się przynajmniej pozytywnie jeśli nie bardzo dobrze. Ludzie faktycznie są otwarci na innych, serdeczni, po prostu dobrzy. Ja potrzebuję takich ciepłych opowieści, nie wiem, być może w opozycji do otaczającego świata, tego co na co dzień czytam w wiadomościach w internecie czy tego, co czytam w komentarzach do nich. Jeśli ktoś nie ma takiej potrzeby, przecież nie musi czytać.

Nie jest też tak, że Karolina Wilczyńska boi się poruszać jakieś trudniejsze tematy. Miłośnicy książek tej autorki doskonale wiedzą, że tak nie jest. I w tej części znajdzie się motyw dla mnie szczególnie trudny a nawet powiedziałabym, że ciężki. Jednak jak to jest, że Wilczyńska potrafi napisać o tym w sposób, który nie powoduje rozdrapywania ran ale raczej refleksje i spokojne myśli nad tematem. Czytając cykl o Jagodnie mam wrażenie, że przebywam wśród bohaterów książki, że rozmawiam z tam opisanymi ludźmi. Wszyscy tu są ludzcy , mają takie czy inne zalety ale i wady ale nie ma wśród nich ani nadmiernie czarnych charakterów ani też stąpających po ziemi ideałów. 

"Życie jak malowane" niektóre wątki ma pozamykane ale jest kilka, które według mnie doczekają się kontynuacji w części następnej. Co jak mam nadzieję, stanie się bo zainteresowała mnie sprawa Majki instruktorki pływania lub też co będzie z Marzeną.

Myślę, że stałych miłośników Cyklu o Jagodnie do lektury w ogóle nie muszę namawiać. Ja osobiście muszę powiedzieć, że pomimo tego ciężkiego motywu, o którym wspomniałam, tę część czytało mi się chyba nawet lepiej niż poprzednią. Mam ochotę na kolejną aby dowiedzieć się jak rozwiąże się parę spraw a od Autorki wiem, że kontynuacja będzie więc liczę na interesujące pozamykanie motywów i spraw.

Moja ocena to 6 / 6.

poniedziałek, 03 lipca 2017, chiara76
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...