Subiektywne myśli o świecie i mojej największej pasji czyli książkach. Publikacja materiałów z tego blogu jedynie za moją zgodą.
Blog > Komentarze do wpisu

"Czas ukradziony". Chloe Duval.

Wydana w Wydawnictwie Prószyński i S-ka. Warszawa (2017). Ebook.

Przełożyła Krystyna Szeżyńska-Maćkowiak. 

Tytuł oryginalny Le temps vole.

Książkę otrzymałam dzięki uprzejmości Wydawnictwa.

"Czas ukradziony" to przyjemna książka z gatunku lekkiego czytadełka, w sam raz na wakacyjny czas. Nie będzie tu zwrotów akcji a nawet muszę powiedzieć, że mam małe zarzuty co do przewidywalności tej książki ale odpuszczam w danej chwili bo miałam ochotę na coś właśnie lżejszego co kończy się dobrze i o czym wiem, że nie będę się denerwować podczas lektury. 

Młoda nauczycielka, Flavie, mieszkająca w Bretanii wiedzie spokojne życie. Niedaleko mieszka jej ojciec, prowadzący sklep z antykami. Flavie mieszka sama, spotyka się z przyjaciółkami , z którymi łączy ją pasja robótek ręcznych, a w wolnym czasie pisze do szuflady powieści dla kobiet. 
I oto pewnego dnia otrzymuje list. List nie jest jednak kierowany do niej i niestety, można powiedzieć, że mocno spóźniony bo ponad czterdzieści lat. List zaadresowany jest do Amelie Lacombe. Oczywiście można by odłożyć list z westchnieniem i komentarzem na temat działania poczty i opieszałości tej instytucji ale Flavie może niezbyt elegancko ale czyta korespondencję skierowaną nie do niej. I nagle, pod wpływem impulsu, rady taty, któremu o wszystkim opowiedziała i chyba poczucia, że do niej nikt nigdy tak pięknych listów nie pisał i nikt aż tak jej nie kochał, postanawia odnaleźć zarówno nadawcę jak i adresatkę listu. Zobaczyć, jak potoczyły się losy obojga. 

Flavie staje się więc posłannikiem dobrych wiadomości a może i swoistego rodzaju Kupidynką ;) tak czy inaczej, zaczyna działanie. Rozpoczyna prywatne śledztwo, które prowadzi ją do nadawcy listu, Erwana. Ten ponad sześćdziesięcioletni mężczyzna mieszka teraz w innej części kraju. Flavie dociera do niego. Okazuje się, że spotka nie tylko sympatycznego człowieka, któremu pomoże w zrealizowaniu planu życia ale i spotka jego wychowanka, który okaże się sympatycznym i przystojnym młodym mężczyzną, w dodatku wolnym :) 
Dalej jest jak pisałam dość przewidywalnie co nie przeszkadzało mi mieć udanej lektury bo miałam ochotę na powodzenie całego przedsięwzięcia zainicjowanego przez Flavie. Która to dodatkowo postanawia całą historię owej przerwanej miłości opisać w książce.

Podsumowując, ładna opowieść o miłości, której nie udało się rozwinąć w swoim czasie tylko dlatego, że zabrakło pozytywnych zbiegów okoliczności, jakby los chciał ukarać dwójkę młodych ludzi za to, że się kochali. Z pouczeniem aby sprawy ważne brać w swoje ręce w sposób bardzo poważny i aby nie zdawać się na pewno w kwestiach istotnych na instytucje takie jak poczta :P

Moja ocena to 4.5 / 6.

sobota, 08 lipca 2017, chiara76
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...