Subiektywne myśli o świecie i mojej największej pasji czyli książkach. Publikacja materiałów z tego blogu jedynie za moją zgodą.
Blog > Komentarze do wpisu

dawno, dawno temu...

...kupowało się kasety (tak, to pamiętają dinozaury) a jeszcze potem płyty. Teraz muzyki słuchamy z kanałów? strumieni? wiemy o co chodzi. Subskrybujemy, płacimy, mamy w domu muzykę legalnie. I wszystko fajnie. ALE. Ten pęd do techniki i nowoczesności, pozbawił nas, co sobie jakoś dzisiaj niesamowicie silnie uświadomiłam, gdy P. "odpalił" muzykę Sam Philips, możliwości podarowania komuś prezentu w postaci płyty. Do dziś pamiętam jaką wielką radość sprawiła mi płyta Sam Philips właśnie, przysłana mi z Londynu przez Monoli...To samo z filmami zresztą, kiedyś kupowaliśmy sobie płyty z filmem jako prezenty i w ten sposób płacąc za "usługi strumieniowe" czy jak to się zwie, pozbawiliśmy się poniekąd możliwości podarowania sobie wymarzonej przez drugą osobę płyty czy filmu. Po co komu płyta skoro ma ją zapłaconą i może odsłuchać kiedy chce? 
Ech, to sobie pomarudziłam. 

wtorek, 04 lipca 2017, chiara76
Komentarze
2017/07/04 19:00:45
Nooo, pomarudziłaś :) Bo my np. cały czas dajemy sobie i kupujemy w prezencie płyty i filmy na dvd :) Dziecku też ;)
-
2017/07/04 19:09:54
maniaczytania, no a ja już nie kupuję tym, o których wiem, że wolą swoje subskrypcje. Jeszcze dziecku oczywiście bardziej ale dorośli z ich N. i innymi możliwościami obejrzenia najnowszych seriali itd odpadają ...Cóż, technika, pani :P
-
Gość: eM., *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2017/07/05 09:16:01
Ech... pamiętam jak lat temu wiele w pewnym barze w Łebie usłyszałam piękną muzykę. Zapytaliśmy pana za barem o wykonawcę. Pokazał nam płytę, opowiedział jak przywiózł ją z rejsu... Bardzo chciałam ją mieć, oczywiście wówczas w Polsce była niedostępna. Przysłała mi ją z Londynu dziewczyna, którą poznałam na forum internetowym, nigdy wcześniej mnie nie widziała. Taki prezent... Do tej pory darzę tę płytę ogromnym sentymentem, chociaż oczywiście łatwiej słuchać jej przez internet.
A płyta to Francis Cabrel "Samedi soir sur la terre"... piękna:)
-
2017/07/05 09:24:45
nie wszyscy przedkładają "strumienie" nad płyty :) a jeśli chodzi o rynek muzyczny, to od kilku lat notuje on zwiększoną podaż winyli - gdybym miała patefon, to tylko winyli bym słuchała dla tych szumów i trzasków w tle :)))
-
2017/07/05 10:43:39
eM., dziękuję Ci za podzielenie się tą piękną opowieścią. Widzę, że zrozumiałaś co miałam na myśli w tym wpisie :) Zaraz popatrzę na nazwisko i płytę w necie bo nie znam zupełnie.

lidka1810, może nie wszyscy ale sporo osób i widzę to nawet po tym jak znajomi o muzyce czy filmach rozmawiają. A o powrocie do winylowych płyt słyszałam i podobno teraz nawet może być i bez szumów :)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...