Subiektywne myśli o świecie i mojej największej pasji czyli książkach. Publikacja materiałów z tego blogu jedynie za moją zgodą.
Blog > Komentarze do wpisu

"Piratka". Magdalena Kalupa.

Wydana w Prószyński i S-ka. Warszawa (2018). Ebook.

Książkę przeczytaliśmy rodzinnie dzięki uprzejmości Wydawnictwa.

Kiedy tylko o książce "Piratka", która ukazać się powinna niebawem (13.02.2018 jest datą premiery na stronie wydwnictwa) usłyszałam a raczej aby być dokładką, przeczytałam, od razu pomyślałam o Jasiu. Co prawda wydawnictwo sugeruje wiek 6 + ale ja już ze swojej strony mogę Wam dać znać, że spokojnie młodsze dzieci mogą to przeczytać a raczej rodzice im mogą przeczytać. Tak sądzę. Ja zdecydowałam się czytać ją Jasiowi bo lubi tematykę piratów, a również dlatego, że czytujemy książki dla starszych dzieci i jest dobrze.

W swojej książce "Piratka" Magdalena Kalupa (autorka i jednocześnie ilustratorka książki) spełniła jedno z moich największych dziecięcych marzeń. Marzeń-wyobrażeń jak ja to nazywam. Snutych przeze mnie przed niejednym zaśnięciem kiedy to na wpół czuwając a na wpół śpiąc już widziałam siebie na pięknym żaglowcu ruszającą z okrzykiem "Ahoj, przygodo!" na podbój mórz i oceanów. 

To co ja sobie jednak jedynie roiłam przed zaśnięciem autorka opisała i w ten sposób powstała książka. O Madlen, Królu Piratów. Tak, ja początkowo też trochę miałam z tym "problem" bowiem jakoś forma "Królowa" narzucała mi się sama ale z czasem zrozumiałam o co chodzi. Nie dość, że Madlen po prostu pokonała Sinobrodego i przejęła jego tytuł to nosząc ów tytuł miała pewność , którą przekazywała dalej, że jest najważniejsza, że ponad nią nie ma szansy już na wyższe stanowisko. 

Akcja książki rozpoczyna się w momencie sztormu (być może wywołanego przez złą Czarownicę), w którym zdobyty z takim trudem statek piratów zostaje przez Madlen stracony. Dziewczynka wpada do wody i zostaje z niej na szczęście uratowana przez dwie Syrenki, Selene i Nadine. Te siostry zaprzyjaźnią się z Madlen i wraz z nią odbędą wiele przygód. A będzie się działo, oj będzie. W każdym rozdziale akcja toczy się wartko i co najważniejsze dla mnie jako dla obserwującej czytelnika podczas lektury, w tempie dostosowanym do dzieci w tym wieku.

Jest i Smok, którego się okiełzna i stanie się przydatnym środkiem transportu, jest Czarownica, z którą się będzie wojowało, są sympatyczne lub mniej postaci. Nie jest też tak, że nie stanie się żadne zło, od razu uprzedzam, że tak całkiem idealnie książka się nie zakończy . Jest też, co stanowi według mnie najważniejszą wartość tej książki, bardzo silnie podkreślana wartość właśnie i siła przyjaźni. Dzięki której, wspólnie, wspierając się, można pokonać niemal każdą przeciwność. Co wie większość czytelników mojego blogu, dla mnie samej znaczenie przyjaźni jest nie do przecenienia i bardzo lubię gdy motyw przyjaźni inspirującej i zmieniającej czyjeś życie na lepsze pojawia się w książkach. Nie inaczej jest w "Piratce". Nie wiem czy książka powstała na fali książek mających pokazać, jak wiele mogą dziewczyny czy autorka zwyczajnie w roli głównej chciała obsadzić dziewczynkę. Dla mnie to ciekawy "zabieg" bo myśląc "Król Piratów" przed oczami raczej ujrzymy starszego, dość otyłego brodatego i mówiącego ochrypłym głosem mężczyznę, niż zwinną, mądrą i sympatyczną dziewczynę,która o swoje szczęście walczy zajadle jak lwica. 

Książkę przeczytaliśmy rodzinnie można tak to określić bowiem Synowi czytaliśmy ją na zmianę ale osoba, która w danej chwili nie czytała zawsze nadstawiała uszu na to co się działo w danej chwili i jak toczyła się akcja książki. A o tym, jak bardzo wciągnęła nas ta książka niech świadczy fakt, że Jaś wielokrotnie domagał się właśnie kontynuowania "Piratki". Nie ma według mnie lepszego świadectwa, że książka zwyczajnie Mu się podobała. 

Może i są tu wykorzystane znane z książek dla dzieci motywy ale nie zmienia to mojej bardzo dobrej oceny tej książki a jest nią 5.5 /6. Ocena Jasia 6 / 6.

czwartek, 08 lutego 2018, chiara76
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...