Subiektywne myśli o świecie i mojej największej pasji czyli książkach. Publikacja materiałów z tego blogu jedynie za moją zgodą.
poniedziałek, 18 grudnia 2017

Wydana w Wydawnictwie Prószyński i S-ka. Warszawa (2018). Ebook.

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości Wydawnictwa.

Mając w domu dziecko, które stanie się kiedyś starszym dzieckiem a potem nastoletnim, nie odcinam się od lektur przeznaczonych dla tego czytelnika. Ba, nawet z czasem będę sobie sięgać po coś takiego częściej. Zwyczajnie aby sobie coś niecoś bardziej i mocniej przypomnieć. Łatwo jest bowiem mając czterdzieści parę lat nie pamiętać już radości i mroku dorastania. 
W tym jednej z najbardziej niebezpiecznej bo mogącej prowadzić do różnych sytuacji sprawy a mianowicie tego jak bardzo w wieku nastoletnim uzależniamy swoje samopoczucie i odczucia od zdania grupy rówieśniczej. Co idzie za tym , jak ważne jest dla nas w tym wieku przynależenie do takowej grupy. To, co w wieku iluśdziesięciu lat weźmiemy za "oryginalność" i bycie indywidualnością w wieku lat nastu traktowane potrafi być jako śmiertelne zagrożenie dla grupy i ...często skazane na ostracyzm. Nie dziwne więc jak bardzo ludzie w pewnym wieku nie chcą wypaść na margines grupy, w której się do tej pory dobrze czują. I jak wiele są w stanie zrobić czy powiedzieć aby swojej pozycji w grupie nie zagrozić.

Nina mieszka w Augustowie. Nie jest to wielkie i tętniące nocnym życiem miasto ale i nie osada czy wieś, do której się rzadko kiedy ktokolwiek zapuszcza z własnej woli. Chodzi do gimnazjum, ma starszego brata, matkę siedzącą w domu i ojca pracującego w Warszawie i w konsekwencji będącego gościem we własnym domu a i to jedynie w weekendy czy święta.

Nina ma grono koleżanek, z których jednak żadna, z tych czy innych powodów, nie mogłaby zostać nazwana przez Ninę prawdziwą przyjaciółką. Ot, koleżanki z dzieciństwa, z którymi teraz uczęszcza się dalej i osiąga kolejne stopnie edukacji. Nawet się ze sobą spotyka czy rozmawia ale czegoś w tym wszystkim brak. Na pewno - szczerości. Dziewczyny niby dość dużo o sobie wiedzą ale generalnie nic. A jeśli już rozmawiają to jakby się zmówiły, nie poruszają tematów aż nadto wrażliwych aby nie musieć potem samym być wobec koleżanek szczerymi. I pewnie to prowadzi pewnego dnia do sytuacji, która w swojej konsekwencji doprowadzi Ninę do poczucia osamotnienia i stania pod ścianą. Dotarcia do momentu, kiedy już dalej nie można w coś brnąć.

Jedno słowo a właściwie nieprzemyślane i naprędce wypowiedziane kłamstwo i już z dnia na dzień życie Niny zmienia się. Każdego dnia jej utwierdzanie innych w tym kłamstwie prowadzi do eskalacji wydarzeń, nagromadzenia się nieszczerości i ostatecznie do chwili gdy już nie da się więcej oszukiwać.

Nie oskarżam Niny bo pamiętam doskonale czasy licealne czy późno podstawówkowe kiedy to zdanie i akceptacja rówieśników liczyło się często bardziej od zdania rodziców czy bliskich. Zważywszy na to, że Nina w domu nie ma praktycznie dużego oparcia (jedyną osobą, na którą ostatecznie zawsze może liczyć to jej starszy brat) nie dziwi zaistniała w jej życiu sytuacja i komplikacje z niej wynikające. 

Dobry rys psychologiczny postaci. Nina wydaje się być wiarygodna z jej wiecznymi wahaniami ocen ludzi, podejrzliwością zwłaszcza gdy ma świadomość swoich własnych kłamstw. Przygnębiający jest obraz nie wiem, mam nadzieję, że jednak nie, "typowo polskiej rodziny żyjącej na prowincji". Matka, siedząca w domu i mająca za cel ułożenie jak największej ilości krzyżówek a w sytuacji gdy córka będzie oczekiwać jej pomocy jedyne co matkę zatrwoży to fakt "co ludzie powiedzą". Ojciec, który niewiele przejmuje się zarówno żoną jak i dziećmi a być może przyzwyczaił się do bycia jedynie zarabiającym na rodzinę ? W rezultacie , o czym już pisałam, jedynym wsparciem jest dla Niny brat. I nieoczekiwanie, starsza niepełnosprawna kuzynka, Justyna. Kobieta też na swój sposób "uwięziona" ale nie w trudnym wieku nastoletnim wraz z jego plusami i minusami a całkiem fizycznie w domu. Jako, że domu praktycznie niemal nie opuszcza.

Sytuacja, w której znalazła się starsza kuzynka Niny prowadzi do tego, że początkowo Nina nie uświadomi sobie, że to właśnie w Justynie ma szansę znaleźć sprzymierzeńca a przynajmniej osobę, która wysłucha jej bez rzucania oskarżeń czy oceniania. Dopiero gdy Nina uświadomi sobie, że Justyna jest jej życzliwa a ponadto wbrew pozorom nie jest tak zupełnie odcięta od świata jak się może wydawać, zdecyduje się w pełni szukać u kuzynki pomocy.

Bardzo dobra książka i wcale nie jestem przekonana, że dorosły czytelnik nie ma w niej czego szukać. Jak dla mnie to książka i dla młodzieży i dla rodziców, którzy mogą to potraktować jako fikcję lub też może ostrzeżenie. 

Moja ocena to 6 / 6. 

| < Grudzień 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
        1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 31
O autorze
Zakładki:
Moja Strona na
email
Czytam
Czytam blogi książkowe
Ulubione filmy
Ulubione wydawnictwa
Warte odwiedzenia
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...