Subiektywne myśli o świecie i mojej największej pasji czyli książkach. Publikacja materiałów z tego blogu jedynie za moją zgodą.
sobota, 02 grudnia 2017

Wydana w Wydawnictwie Novae Res.  Gdynia (2017). Ebook.

Już okładka projektu Seweryna Swacha zapowiada, że nie jest to kolejna lekka opowiastka o Bożym Narodzeniu, której problemem będą niepokoje meteorologiczne. Czaszki rozmieszczone na niej mogą i sugerują wnętrze. "Nie całkiem białe Boże Narodzenie" to kryminał. I nastrój niepokoju i lekkiej grozy będzie dominować w treści.

Muszę powiedzieć, że ta książka udała się autorce znakomicie. To, czego się zresztą nie wypiera, wspaniały hołd złożony prawdziwej Królowej Kryminału czyli Agacie Christie. 

Co ciekawe, mimo, że książka ta zdecydowanie różni się od obyczajowej, w której na końcu wszystko dobrze się kończy przy wigilijnym stole, ta książka cechuje się całkiem sporą ilością elementów świątecznych. Można by nawet (dobry pomysł na promocję płyty w wersji papierowej:) ) dołożyć do niej płytę stanowiącą swoisty soundtrack.  Jest więc i sporo opisanych dekoracji z motywem świątecznym i muzyczne przeboje kojarzące się z tym czasem. 

Oto pensjonat w miejscowości Mścigniew. Nie, nie jest tak jak u Christie, kompletnie odcięty od świata ale kiedy staje się jasne, że śmierć jednego z gości nie jest nieszczęśliwym wypadkiem a morderstwem, krąg podejrzanych zawęża się do grona gości przebywających w pensjonacie. Plus , oczywiście właścicieli. Grono gości przybyło już jakiś czas temu. Większość to osoby z Polski, pary lub małżeństwa, ojciec z synem. Jest też gość z Niemiec, przybył tam sam. I to właśnie od wypadku z jego udziałem rozpoczyna się całą akcja. 
Olga, jedna z osób które przybyły do pensjonatu same, da się wciągnąć w nieformalne śledztwo i wraz z policjantem i prywatnym detektywem będzie rozwiązywać zagadkę dziwnej śmierci Niemca. A przede wszystkim jaki był motyw zbrodni. A jest on iście z książek Agathy Christie, a w tej książce mocno pasuje do treści. 

Bardzo mi się ta książka podobała pomimo, że niestety, znów pojawia się motyw, którego wolałabym w książce nie czytać no ale... Jest to, co lubię w kryminałach czyli wąskie grono osób, z których każda może być podejrzana, jest zima, jest biało na zewnątrz i powinno być mocniej rodzinnie i mocniej świątecznie a jest raczej nastrój grozy i niepewności. Nastrój zła, które wydarzyło się obok kontrastuje z kolorowymi ozdobami świątecznymi i radosną muzyką płynącą z głośników.

Każdy mógł więc zabić. Ale kto to zrobił? Tego dowiadujemy się niemal na ostatnich stronach. Oprócz tego jest ciekawa galeria postaci, z których niejedna ma coś na sumieniu. Atmosfera grozy mieszająca się z kolorowymi dekoracjami i radosną muzyczką snującą się z głośników. Olga, której postać polubiłam bardzo i z którą mam nadzieję jeszcze się "spotkać" w którymś z kryminałów autorki. 

Moja ocena to 6 / 6. 

| < Grudzień 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
        1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 31
O autorze
Zakładki:
Moja Strona na
email
Czytam
Czytam blogi książkowe
Ulubione filmy
Ulubione wydawnictwa
Warte odwiedzenia
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...