Subiektywne myśli o świecie i mojej największej pasji czyli książkach. Publikacja materiałów z tego blogu jedynie za moją zgodą.
wtorek, 20 czerwca 2017

Wydana w Wydawnictwie Replika. Zakrzewo (2017).

Podczas pobytu na Targach Książki w Warszawie ta książka była drugą, której kupno rozważałam. Tak wyszło, że kupiłam wtedy "Chwilę na miłość" Joanny Stovrag. Los okazał się jednak dla mnie łaskawy i oto wygrałam "Niebo pod Śnieżką" w konkursie na Fb.

Powiem tak. Jak zaczęłam czytać tę książkę tak...nie mogłam się oderwać! Naprawdę, wciągnęła mnie ta opowieść bardzo mocno.

Książka zaczyna się w trudnym momencie dla głównej bohaterki, Kingi. Jej matka od lat przebywa w szpitalu psychiatrycznym. Ojciec zmarł niedawno. Sama bohaterka jest po rozwodzie. Kinga jest więc w takim momencie na lekkim rozdrożu.
I oto w takim właśnie momencie zdarza się coś dziwnego. Oto bowiem przypadkiem natyka się na przedmioty, które dotyczą losów jej rodziny parędziesiąt lat wstecz. Okazuje się, że ludzka pamięć jest niezwykła. Czasem pozwala coś zasypać bezpowrotnie, czasem jakiś impuls powoduje nagły jej przebłysk i lawinowy napływ wspomnień. 

Takie wspomnienia i odkrywanie tajemnic własnej rodziny odbędą się podczas nagłego wyjazdu Kingi na Dolny Śląsk a konkretnie do Kowar. Które to miasteczko jest urokliwe ale związane z nim są wydarzenia, które zaważyły na losach rodziny Kingi. 

Co mi się podobało? Ano to, że owszem, będzie tu odkrywanie tajemnic rodzinnych ale nie są to tajemnice wydumane, na siłę. Nie będzie żadnych skarbów poniemieckich do odkrycia. Będą za to pogrzebane grzechy, winy. Niepotrzebna kiedyś skrucha czy żal za grzechy wtedy kompletnie nie na miejscu. Podobał mi się też upór Kingi i swoistego rodzaju niezgoda na bycie pozbawionej prawdy o rodzinnej, w tym jej samej, przeszłości. 

Kinga dopiero teraz zrozumie dlaczego jej matka zachowywała się tak a nie inaczej. Dlaczego była zgorzkniała. Czy wreszcie wydarzenia z przeszłości mogły zaważyć na stanie psychicznym matki Kingi. Kinga, kochająca bardziej ojca, teraz nareszcie chyba łaskawszym okiem będzie mogła spojrzeć na matkę a przynajmniej będąc już sama dorosłą kobietą, spróbować jakoś wytłumaczyć zachowanie matki. 

Kiedyś, w zupełnie innej sytuacji, usłyszałam od kogoś, że (cytuję) "W górach to się można z życiem pogodzić". Mam wrażenie, że na swój sposób w górach, tam, blisko Śnieżki, Kinga na swój sposób godzi się właśnie z życiem.

Bardzo wciągająca książka, którą oceniam na 5.5 / 6.

| < Czerwiec 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
      1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30    
O autorze
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...