Subiektywne myśli o świecie i mojej największej pasji czyli książkach. Publikacja materiałów z tego blogu jedynie za moją zgodą.
niedziela, 05 listopada 2017

50 lekcji na trudniejsze chwile w życiu.

Wydana w Wydawnictwie Insignis. Kraków (2012). Ebook.

Przełożyła Olga Siara. 

Tytuł oryginalny God Never Blinks. 50 Lessons for Life's Little Detours.

Czyli o książce, której zapewne długo bym nie przeczytała, gdyby nie została mi ona polecona przez kogoś, kogo zdanie uważam za ważne a opinię za wartościową. 

"Bóg nigdy nie mruga" był jednym z tych ebooków, które nabyłam w którejś z dobrych promocji i...zapomniałam o tej książce kompletnie. Dopiero kiedy ktoś mi ją polecił, sięgnęłam po nią i...przepadłam , tak mnie wciągnęła. 

"Bóg nigdy nie mruga" to zbiór felietonów autorki, które ukazywały się w kilku pismach, do których pisze Regina Brett. Tu zebrane, okraszone dodatkowo jej refleksjami dotykają spraw znanych nam z naszego własnego życia. Bądź to bezpośrednio bądź przez znajomych ale nie łudźmy się, Regina Brett nie koloryzuje, pisze o problemach z życia a nie tworzy wyimaginowane sytuacje. 
Już samo życie autorki mogłoby stanowić kanwę na opowieść. Można powiedzieć, że wiele w życiu przeszła. Niekoniecznie dobrego. A pomimo tego nie stała się zgorzkniała i zła, nie dokucza ludziom. Wszystko co pisze o innych pokazuje obraz człowieka, który pod wpływem swoich doświadczeń i obserwacji stał się człowiekiem wybaczającym. Wyrozumiałym. Nie chodzi zupełnie o to, że autorka zapomniała doznane od innych krzywdy ale nie rozpamiętuje ich w nieskończoność. I opisując jak ona sobie z tymi krzywdami i nieszczęściami poradziła, uczy nas samych a może raczej po prostu przypomina, jak się nie dać zgorzkniałości czy złu. Jak nie poddać się temu, co w naszą stronę często jest wysyłane. 
Jak pisałam, jej życie stanowi materiał na sporą książkę ale Regina Brett opisuje też doświadczenia innych znanych jej osób. Jak wielokrotnie wspomina, od innych ludzi wiele się nauczyła i wciąż uczy. Inni ludzie pokazują jej możliwość wyboru dróg w życiu. Nie ze wszystkimi musi się zgadzać ale obserwacja możliwości wyborów również czegoś autorkę uczy jak i umożliwia utwierdzenie się bądź nie we własnych wyborach.

Regina Brett lubi innych ludzi i to się w jej słowach wyczuwa. Ale Regina Brett lubi też siebie.

Powiem tak, zaskakująco wiele w jej słowach odkrywałam własnych myśli i postanowień, które wykluły się u mnie po doświadczeniach roku 2011. 
Autorka doświadczyła choroby nowotworowej i ta stała się momentem zwrotnym w jej życiu. U mnie stało się to, co się stało czyli zmarło moje pierwsze dziecko. Sądzę jednak,że wcale nie jest tak, że w życiu musi stać się coś ekstremalnego abyśmy zrozumieli jakie naprawdę powinny nam przyświecać priorytety.

U mnie ta książka trochę się "przeleżała" (zakupiłam ją w początkach tego roku więc niemal rok po zakupie przeczytałam) z jeszcze jednego powodu. Regina Brett jest osobą bardzo wierzącą i trochę obawiałam czegoś w rodzaju "misjonarstwa" płynącego z jej słów. Nie wiedziałam chyba czego konkretnie mogę się spodziewać. Moje obawy przed nachalnością i jednostronnym spojrzeniem rozwiały się wraz z pierwszymi rozdziałami książki. Owszem, Regina Brett jest wierzącą Katoliczką, nie wypiera się tego i to podkreśla. Ale jednocześnie pisze o prawdach tak uniwersalnych, że wiem, że jej słowa mogą śmiało czytać osoby zarówno innych wyznań jak i niewierzące. Tak mi się przynajmniej wydaje. Miło byłoby mi gdyby ktoś napisał czy moje odczucie jest słuszne. 

Jak wspominałam, zaskakująco wiele odkryłam w jej słowach prawd i stwierdzeń mi bliskich. Te, które najbardziej utkwiły mi w głowie to to, co ja stosuję od roku 2011. A mianowicie nareszcie przestałam marnować swój przecenny czas na to lub na kogoś kto nie wnosi do mojego życia nic wartościowego. Koniec z niedobrymi bądź nic nie wnoszącymi znajomościami, nie ma sensu czytać złych książek, nie ma miejsca na złe filmy. I nikt tak o mnie samą nie zadba jak ja sama,  taka prawda, którą kilkakrotnie pisałam. I to, jak nie wart jest być dla siebie samej surowym i ostrym non stop (bywa, że inni, często najbliżsi, wystarczająco surowi i ostrzy są dla nas).  Być może Regina Brett nie pisze nic odkrywczego. Ba, sądzę, że kilkakrotnie spotykała się i zapewne jeszcze nie raz spotka z zarzutami, że pisze tak zwane "prawdy oczywiste". Czy na pewno? Pewnie po części tak ale o tym jak warto jest jednak o tych prawdach pisać i je sobie przypominać świadczy fakt ile razy kiwałam ze zrozumieniem i zgodą nad kolejnymi rozdziałami tej książki. 

Nie jest to żaden coaching (i dobrze), to po prostu książka z zebranymi wartościowymi przemyśleniami autorki. Które do mnie osobiście ogromnie trafiły i przemówiły.

Regina Brett jest właśnie w trakcie odwiedzin czytelników w Polsce. Jutro o godzinie 18.00 odbędzie się jej spotkanie z czytelnikami w Warszawie. Niestety, raczej nie sądzę abym na nim była a szkoda bo ogromnie polubiłam autorkę po tej książce ale może ktoś z Was będzie miał możliwość więc daję znać. 
A książkę ogromnie polecam ! 

Moja ocena to 6 / 6.

| < Listopad 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
    1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30      
O autorze
Zakładki:
Moja Strona na
email
Czytam
Czytam blogi książkowe
Ulubione filmy
Ulubione wydawnictwa
Warte odwiedzenia
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...