Subiektywne myśli o świecie i mojej największej pasji czyli książkach. Publikacja materiałów z tego blogu jedynie za moją zgodą.

do śmiechu

wtorek, 11 lipca 2017

..."Mamoooo"... zagaił Jaś.

"Nie chcę ci przypominać bo to coś smutnego..." , chwila wahania nie trwała nawet dwóch sekund, kiedy radosny głosik oznajmił mi "A pamiętasz, jak tata wczoraj spotkał muchę na talerzu??" :)

"Tak, synku, i dlatego resztę tych pysznych malin zjedliście wy " .

Kurtyna. :)

poniedziałek, 29 maja 2017

...rodzice to jak dinozaury (albo gorzej). 

Dzisiejsze pytanie na dobry dzień od Syna "Mamo, a ty pamiętasz wielki wybuch w Kosmosie?".

 

Kurtyna :P

środa, 17 maja 2017

...obowiązków czyli "każdy powód jest dobry".

Wczorajszy tekst Jasia do P.

"Tato, za dużo pomysłów wpada mi do głowy, dlatego nie mogę sprzątać".

 

Kurtyna :)

poniedziałek, 15 maja 2017

...wczoraj z P.  i rozmawiamy, między innymi o życiu przedszkolnym naszego Syna. Ja stwierdzam "Zauważyłeś, że w zeszłym roku Jaś częściej bawił się z dziewczynkami a teraz jednak zaczęły się już podziały, że dziewczynki bawią się z dziewczynkami a chłopcy z chłopcami?".
P. podnosząc głowę znad obiadu (bo akurat jedliśmy) "Jak się znów zacznie bawić z dziewczynkami to się będziesz tylko denerwować".

Nie ma to jednak jak wsparcie Męża :P

Kurtyna :)

sobota, 13 maja 2017

...powiesić wiatrówkę Jasia po wczorajszym powrocie z przedszkola.
Nareszcie jest wiosna i w przedszkolu odbieramy Go z placu zabaw. Podczas wieszania kurtki na podłogę w przedpokoju wysypało się jakieś ćwierć kilo piasku i leśnego śmiecia :) 
Pytam "Jasiu, dlaczego z twojego kaptura wysypało się tyle piasku?".
Odpowiedź padła szybka i konkretna "Robiliśmy wybuch wulkanu".

I wszystko jasne  :P

sobota, 29 października 2016

..., Nefretete,* to ze mnie nie jest", stwierdziłam patrząc w lustro z rana.
- A jak myślisz wyglądała z rana Nefretete i to przy szóstce dzieci? - dodał P. 

Chyba mnie jednak pocieszył :)

 

* Nefretete to stąd, że mam na czytniku nabytą książkę o Nefretete :) autorstwa Ewy Kassali.

poniedziałek, 30 maja 2016

Dziadkowie wyrazili chęć nabycia dziecku roweru. Testujemy więc w sklepie sportowym. 

Ponieważ przed narodem Dzień Dziecka (a może i Komunie, chociaż pewnie teraz rower za skromnym prezentem :P) więc w sklepie puchy. Jest jednak jeden, który spełnia nasze oczekiwania, czyli można posadzić na nim Jasia i niech chłopak w ogóle wyczuje sprawę i jak Mu się podoba. Tak więc sadzamy go na różowym rowerku i kiedy pokonuje On pierwsze metry, mija nas na oko sześciolatka, która głosem potępiająco niedowierzającym głośno stwierdza : "Chłopiec jechał na dziewczyńskim rowerku! Coś podobnego!".

Stereotypy więc mają się dobrze.

Z pozdrowieniami dla tych, którzy podobnie jak ja nie kumają do końca o co chodzi z tym podziałem na dziewczyńskie, chłopackie itd. 

czwartek, 28 kwietnia 2016

...naczynia do zmywarki i śpiewam piosenkę o morzu "Morze, nasze morze, będziem ciebie wiernie strzec, mamy rozkaz cię utrzymać albo na dnie twym z honorem leeeec!" i mówię głośno "Ciekawe dlaczego nie znam żadnej miłej i wesołej piosenki o morzu" (mając w pamięci , że mam jeszcze w głowie jakąś starą piosenkę o parze, która rozstaje się nad morzem właśnie). 
Wchodzący do kuchni P. komentuje "Nie no, są jeszcze (i zaczyna śpiewać) Chałupy welcome to !!!".

Kurtyna.

Ps. potem przypomniał sobie jeszcze "Monikę, dziewczynę ratownika" :)

 

 

czwartek, 21 kwietnia 2016

...obawiała, że czegoś mi Jaś nie opowie z cyklu "życie przedszkolaka" to mam zapewnione relacje z drugiej ręki czyli od koleżanek czy kolegów z grupy. 
Wczorajszy przykład. Czekam na Jasia ale i P. więc nie idę po Jasia tylko coś tam jeszcze robię w szatni, porządkuje różne sprawy itd.
Do szatni przychodzą odebrane chwilę wcześniej przez mamę bliźniaczki L. i K.
Widząc, że mama bliźniaczek ma na sobie kalosze mówię, że ja chyba teraz też Jasiowi założę bo pada.
Co prowokuje L. do stwierdzenia, że rano jak wyszli na plac zabaw przedszkolny, wszystko było mokre :( Mama L. i K. "No tak, w nocy padał deszcz".
L. "A Jaś wycierał zjeżdżalnię!".
Wymieniamy z mamą sióstr zaintrygowane spojrzenia.
Ona rozumiejąc sytuację usiłuje podpytać L. "A czym Jaś wycierał zjeżdżalnię?".
Ja, "Mam nadzieję ,że nie własną pupą...".

Uszczęśliwiona, że będzie miała idealną pointę swojej opowieści L. wykrzykuje radośnie "Tak! Całe spodenki miał mokre!".

Przedszkolna ale jednak Kurtyna ! :)

 

niedziela, 17 kwietnia 2016

...a może raczej mazurki romasnują intensywnie na naszym balkonie.
Para jednak zaprzestała amorów i zniknęła. A chwilę potem pojawił się nowy kawaler (trudno powiedzieć, czy ten sam co wcześniej czy inny).
Ćwierka, ćwierka, nawołuje panią ale stojący z przylepioną do szyby buzią Jaś chyba zniechęca kandydatkę na damę serca do przylecenia.
Ja , wchodząc do pokoju, " O, już pan wróbelek odleciał" ...

Głos z offu (Jaś filozoficznym tonem) "Może żony szuka".

 

Kurtyna :) 

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 10
| < Sierpień 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      
O autorze
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...