Subiektywne myśli o świecie i mojej największej pasji czyli książkach. Publikacja materiałów z tego blogu jedynie za moją zgodą.

muzycznie

niedziela, 31 stycznia 2016

...znowu mam pięć, sześć lat, i jestem w jednym z najpiękniejszych okresów mojego życia, w dzieciństwie. A to za sprawą płyty, którą sobie (dla Jasia :) ) odkupiłam a która to płyta była jedną z moich ukochanych płyt w dzieciństwie a mianowicie jest to "Pora na Telesfora". Od wczoraj odsłuchałam jej kilka razy i na przemian śmieję się i płaczę ze wzruszenia. Nie zdawałam sobie sprawy jak wiele zostało mi w głowie , jak wiele wyrażeń używanych przeze mnie pochodzi właśnie z tej płyty!
Jak wspaniale jest się tak ponieść wspomnieniom, emocjom i chociaż na chwilę wrócić do czasów, kiedy było tak fajnie, dobrze, z morzem miłości...
Jestem przeszczęśliwa, że ktoś wziął się za wydanie dziecięcych płyt z dawnych czasów. 
Zygmunt Kęstowicz, Hubert Antoszewski i Stefan Pułtorak stworzyli wspaniałe trio, które raz śmieszy a raz wzrusza a wszystko to wciąż nadaje się dla dzieci (w sensie, że nie zdezaktaulizowało się po latach).

Moja ocena 6.5 / 6 :)

poniedziałek, 28 września 2015

...Iza Kowalewska. Jej piosenki to moje niedawne odkrycie muzyczne. 

Wstawiam Wam link, kto zechce, puści sobie w wolnym czasie, mnie bardzo urzekło i to od tej właśnie piosenki, czyli "Nocnej zmiany kobiet" zaczęło się zainteresowanie tą muzyką i wyszukiwanie co więcej ta pani wyśpiewała.

Przy okazji, życzę tradycyjnie już sobie i Wam dobrego, spokojnego tygodnia.

 

https://youtu.be/oKszbXB3aSg 

środa, 25 września 2013

...zespół, artysta, grupa, film, książka? którą macie wrażenie, że znacie jedynie Wy.
Ja tak mam z moim ukochanym zespołem Papermoon. Już kiedyś o nim pisałam, bo ich naprawdę lubię. Dziś do nich wróciłam po długiej przerwie i aż się popłakałam. Bo dużo z nimi mam wspomnień związanych z tym pierwszym, innym zupełnie życiem. Z młodością durną i chmurną, kiedy byłam przekonana, że będzie tylko dobrze. Bo i jak inaczej miało być.
Mam wrażenie, że w całej Polsce znam ich tylko ja, nie znam ani jednej osoby (no teraz już P. którego zapoznałam z muzyką zespołu) , która by ich znała. A w ich rodzinnej Austrii chyba odwrotnie bo jak widzę na ich stronie, koncerty wciąż mają miejsce.
Po strasznym roku 2011 strasznie oklapłam, zobojętniałam na większość kiedyś sprawiających mi przyjemność spraw. Teraz jest trochę lepiej ale też pod innym kątem patrzę, przede wszystkim skupiam się na mojej Rodzinie.
Jeśli jednak miałabym mieć dla siebie samej jeszcze jakieś kiedyś marzenie, to bardzo, ale to bardzo chciałabym pójść na ich koncert........... 

niedziela, 27 stycznia 2013

...Słuchacie?

Mnie wciągnęło. Przez Shalu, która jakiś czas temu przysłała dla Janeczka płytę z pięknymi utworami muzyki klasycznej właśnie. Nie lubię określenia "muzyka poważna", wolę "muzyka klasyczna". Bo taki cudowny "Lot trzmiela" Rimskiego-Korsakowa to jedno z tych nagrań, które zawsze wywołuje u mnie uśmiech i na pewno nie kojarzy się poważnie, to jeden z najfajniejszych "żartów" muzycznych, jaki znam a mimo to właśnie-klasyka.

Nie mogę powiedzieć, że nie znam nic zupełnie z muzyki klasycznej ale jednak skłamałabym mówiąc, że w moim domu rodzinnym słuchało się jej non stop. Tak więc przyjmijmy, że czuję się jednak bardziej ignorantem w tej dziedzinie niż znawcą.

Ale...to się zmieni:) Nie wiem, co się stało, ale Shalu podesłaniem tej płyty najwyraźniej poruszyła jakieś pokłady mojej duszy odpowiedzialne za potrzebę uwznioślenia się , sięgnięcia do prawdziwej sztuki właśnie, do czegoś innego niż to, czym się do tej pory otaczałam muzycznie.

Kiedy tak nawijałam do P. o tej potrzebie, która zupełnie znienacka się w mojej duszy odezwała, P. tylko na mnie spojrzał i...odkurzył swoją kolekcję płyt z muzyką klasyczną, jaką ma jeszcze z czasów studenckich.

A Wy, jeśli słuchacie muzyki klasycznej to czy macie swoich ulubionych kompozytorów? Wykonawców? (Ja bardzo chcę mieć "Cztery Pory Roku" w wykonaniu Nigela Kennedy'ego), a może ulubione orkiestry, które wykonują według Was najpiękniej te utwory? 

wtorek, 17 stycznia 2012

Zdaje się, że Komuś z Was obiecałam, że dam znać, jak podoba mi się prezent -niespodzianka od Monoli, czyli płyta "Storia, storia..." Mayry Andrade. 

Otóż-podoba się i to bardzo! Dla osób, które mnie znają, wiadomo, klimaty muzyki ze słońcem (czyli kubańska, brazylijska itd) zawsze będą świetnym pomysłem na prezent dla mnie.

Tej pani nie znałam, najwyraźniej jakoś jej u nas nachalnie nie promują a szkoda. Nie podoba mi się, że jeśli już coś na jej temat znalazłam, to jedynie pod kątem jak to jest ona godną następczynią Cesarii Evory. Przy całym szacunku do obu pań, wydaje mi się, że na szczęście tak nie jest, każda z nich jednak ma swój odrębny indywidualny styl i...bardzo dobrze.

Znam jedynie tę płytę więc siłą rzeczy trudno mi powiedzieć, jak śpiewa na innych, ale ta cechuje się świeżością, przebija z niej siła młodości, słońce wręcz bucha, czuje się je gorące na skórze kiedy się słucha piosenek Mayry.

Ja miałam wrażenie, jakbym siedziała z nią w jakiejś nadmorskiej kafejce, sączyła jakiegoś drinka i słuchała jej opowieści. 

Mnie się bardzo podoba, moja ocena 5.5 / 6.

A moja ulubiona piosenka z tej płyty to Seu...


poniedziałek, 12 grudnia 2011

Buble

 

Postanowiłam napisać parę słów na temat płyty "Christmas" Michaela Buble, którą się zachwyciłam. Muszę powiedzieć, że na ogół nie zwracam uwagi na te świąteczne płyty pojawiające się na rynku, aczkolwiek nie zawsze, czasem któraś mnie skusi a już na pewno kiedy usłyszałam, że Buble wyśpiewał swoje świąteczne piosenki z pewnością dość sugestywnie to okazałam, skoro Mikołaj podrzucił mi ją jako prezent. Słucham jej sobie od 6 grudnia, doszłam bowiem do wniosku, że kiedy mam jej słuchać jak nie teraz? I muszę przyznać, że po raz kolejny Michael Buble zachwycił mnie. Jest to jak się zastanowię, praktycznie jedyny mężczyzna, którego lubię słuchać.

Płyta mnie ogromnie zachwyciła i naprawdę bardzo się z niej cieszę. Nie chcę bawić się w krytyka muzycznego, bo nim nie jestem, więc napiszę po prostu parę słów na jej temat. Oto więc Michael Buble postanowił przedstawić nam swoje wersje najbardziej popularnych i co tu dużo kryć lubianych anglojęzycznych piosenek okołoświątecznych, jak ja to nazywam. Mamy i "Jingle Bells" wyśpiewane fantastycznie wraz z chórkiem Puppini Sisters (ach, KONIECZNIE wyszukajcie sobie ich zdjęcia w internecie;), mamy duet "White Christmas" wyśpiewany z Shanią Twain, mamy też duet z Thalią, meksykańską piosenkarką, z którą Buble śpiewa "Feliz Navidad" (po jej słuchaniu umiem już złożyć życzenia Świąteczne i Noworoczne tym, których rodzimym językiem jest język hiszpański;). 
Jest też także "Silent Night" wraz z dziecięcym chórem, przy której niestety, cały czas łzawią mi oczy i bardzo podniosła "Ave Maria"...
Jest zupełnie nowa i bardzo przyjemna interpretacja "All I want for Christmas is you" (przyzwyczaiłam się do wykonania Mariah Carey a tu coś nowego, świeżego i bardzo ładnego).

Cała płyta utrzymana jest w klimatach jazzowych (swingowych) i naprawdę wprowadza w miły relaksujący nastrój a mnie z pewnością pomaga w moich ostatnich niefajnych nastrojach. 
Szczerze napiszę, jestem nią dosłownie zachwycona. Praktycznie każdy utwór mi się podoba, ale jeśli już musiałabym napisać, które podobają się tak naj naj to jest to "Have yourself a Merry little Christmas", "Santa Claus is coming to town", "Baby please come home" i "Cold december night".

Moja ocena to 6 / 6. 

poniedziałek, 28 listopada 2011

...zostało wpisane na listę UNESCO i zostało czemu się nie dziwię, cytuję za artykułem "uznane za niematerialne dziedzictwo ludzkości".
To dobra wiadomość...
Więcej możecie przeczytać w tym artykule:

http://www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/487824,Melancholijne-fado-zrodlem-wielkiej-radosci-

Tagi: Fado
17:18, chiara76 , muzycznie
Link Komentarze (14) »
czwartek, 03 listopada 2011

...czasem wystarczy fantastyczny dobór muzyki w Jedynce radiowej 1 listopada, abyś wieczorem poznała, przypomniała sobie raczej głos, który zachwyca...Randy Crawford. Czemu mam wrażenie, że tak się już nie śpiewa? Ten klimat, przynoszący na myśl spokojny wieczór , nie wiem, dlaczego, bo nie mam ale przy kominku, z cicho sypiącymi się płatkami białego śniegu za oknem. Takie poczucie otulenia muzyką, ciepłem...No, mój prywatny zachwyt i ocena 6 na 6. Wtedy w radio usłyszałam "Rainy night in Georgia" ale jej pozostałe piosenki są po prostu świetne. Oczywiście w mojej prywatnej opinii. Polecam. 

 


czwartek, 20 października 2011

Polska animacja autorstwa Bartka Kulasa zajęła pierwsze miejsce na festiwalu animacji (ależ niespodzianka:) w Bukareszcie. Animacja faktycznie niesamowita, ale również interpretacja Katarzyny Groniec świetna. Przy okazji polecam obejrzenie w necie interpretacji Kingi Preis, muszę przyznać, że również wspaniała (mimo, że inna od tej w wykonaniu Katarzyny Groniec ale to właśnie plus). W ogóle z "Przekleństwem Millheaven" autorstwa Nicka Cave tu w tłumaczeniu Romana Kołakowskiego zmagało się kilka polskich wykonawczyń, z mniejszym bądź większym sukcesem, polecam jutuba, można sobie znaleźć, porównać, zastanowić się, która bardziej się podoba.


 


 

środa, 28 września 2011

już ją kiedyś polecałam, ale to było dawno. Uwielbiam zarówno samą Laurę, jak i tę właśnie piosenkę, chociaż jest smutna...pochodzi z albumu "Le cose che vivi".

 


 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 10
| < Marzec 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
    1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 31    
O autorze
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...